Panjango – edukacyjna gra dla młodszych i starszych uczniów

Panjango – edukacyjna gra dla młodszych i starszych uczniów

Panjango to gra dla nieco starszych uczniów, dzięki której dzieci mają szansę przemyśleć, czym chciałyby się zajmować w przyszłości i dowiedzieć się, co się wiąże z wykonywaniem konkretnego zawodu. 

Przede wszystkim, jest gra, która pokazuje dzieciom, po co się uczą. Co się im przyda w przyszłości? Co można wykorzystać w konkretnym zawodzie? 

Jestem oczarowana tą anglojęzyczną (na razie tylko, ale może to się zmieni) grą, w której powstanie autor włożył taką masę kreatywności, wysiłku i wiedzy. Niezliczone badania, na podstawie których przygotował Panjango, robią na mnie wrażenie.

Po co mam się uczyć?

Założeniem gry jest zachęcenie dzieci do… myślenia. Zastanowienie się, co im sprawia przyjemność,  co chciałyby robić w życiu. Niektórzy uczniowie po prostu wiedzą, mają taką świadomość (i pasję) od lat. 

Jest jednak spora część, która nie wie. I super, bo czas w szkole to moment, kiedy nie trzeba tego wiedzieć. Można szukać i się dowiadywać. Ale do tej pory nie spotkałam gry, która w tak cudowny sposób, pozwoliłaby dzieciom poznać realia pracy. 

Poznanie różnych zawodów

Po co zaglądać za kulisy danej pracy? Żeby zrozumieć, docenić i uszanować, ale też sprawdzić, który zawód może być dla mnie interesujący. 

Gra składa się z wielu kart, na których znajdziemy najróżniejsze wyzwania. Takie do rozwiązania samodzielnie, jak i zespołowe. Wszystkie dotyczą rozumienia, z czym się wiążą różne zawody. 

Ale żeby była jasność, nie są to proste informacje, że policjant robi to i to, a piekarz tamto. Gracze są zaangażowani w rozwiązywanie różnych dylematów związanych z danymi zawodami. Regułki, formułki i opisy, nie są elementem tej gry. 

Zaangażowanie do wykorzystania wiedzy

Do gry nie potrzebna jest specjalistyczna wiedza, a myślenie kreatywne i chęć współpracy. Czy nie o tym mówi się coraz cześciej, zatrudniając ludzi na różne stanowiska? Ja coraz cześciej słyszę, że papierek owszem, ważny, ale jak nie masz, za to masz pewne umiejętności, praca na ciebie czeka. 

A jeśli nie czeka, to też w porzadku, bo sam sobie możesz stanowisko pracy stworzyć, rozwinąc własną firmę. 

O rozwijanie tych umiejętności (i takiego przyszłościowego myślenia) właśnie chodzi. O to, czego nie uczą w szkole. Choć mam nadzieję, że znajdą się szkoły, które dojdą do wniosku, że taka gra to konieczność, jeśli chodzi o holistyczne podejście do współczesnej edukacji.

Każdy skorzysta na graniu

Jon Maiden wykonał niewyobrażalnie żmudną pracę polegającą na zbieraniu i porządkowaniu danych na temat różnych zawodów. Dzięki temu, gra jest czystą przyjemnością, bo jest ciekawa zarówno dla dziesięciolatków, jaki i starszych uczniów. O studentach i rodzicach już nawet nie wspominam, ale wiem, że będą mieli znakomita zabawę, grając w Panjango. 

W instrukcji gry, znajdziemy ściągę z zawodów obecnych i przyszłych, które będą chlebem powszednim dla naszych dzieci. Każdy dokładnie opisany, z wyszczególnieniem atrakcyjności (zbadanej wśród uczniów i studentów oraz przedstawicieli różnych zawodów), zarobków, potencjału itd. 

John przygotował dziesiątki kart z zawodami przyszłości i takimi, które obecnie są bardzo „obsadzone”. Przekopał się przez setki badań, statystyk i zebrał informacje, które – moim zdaniem – są złotem w czystej postaci. Przekuł tę wiedzę w wyzwania, pytania i zadania, tak powstała gra Panjango.

Lubię opowiadać o wyjątkowych produktach dla dzieci

Wtedy razem możemy zajrzeć do środka, a ja mogę opowiedzieć, co ciekawego wypatrzyło pedagogiczne oko. Nie przegapisz żadnego filmu, zapisując się na Newsletter Tylko dla Mam >>

Panjango

Więcej informacjo o twórcy i samej grze (po angielsku) znajdziesz na stronie Panjango.com >>

A w „Branży Dziecięcej”, przeczytasz wywiad z autorem gry Panjango >>

Panjango Trumps

To pula dodatkowych kart, wśród których znajdziemy informacje na temat najróżniejszych zawodów, cieszących się dzisiaj popularnością. Można sprawdzić, na jaką pensję można liczyć, czy to zawód wymagający siedzenia przed komputerem czy np. pracy w terenie itd. Wszystko w formie pomysłowej gry. 

Panjango Trumps: Future Jobs

Tu z kolei, znajdziemy zawody przyszłości. Poznajemy je również podczas gry.

Zostały przygotowane na bazie wszelkich dostępnych danych związanych z tym, czego ludzie (i świat) będą potrzebowali w najbliższych latach. Osobiście nie mogłam się oderwać od tych pomysłów.

Na co dzień się o tym nie myśli, ale kiedy przeczyta się, jakie są przewidywane zawody przyszłości, wszystko wydaje się takie oczywiste: No tak, przecież już dziś częściowo to się dzieje.

Komu może się przydać ta gra?

  • Dzieciom, które chcą poznać tajniki różnych zawodów.
  • Uczniom, w planowaniu przyszłości i celów do osiągnięcia.
  • Nauczycielom, do prowadzenia niezmiernie ciekawych zajęć z różnych dziedzin.
  • Szkołom językowym, bo dostępna wersja angielska, jest cudownym materiałem do przygotowania ciekawych zajęć.
  • Całym rodzinom, dla których wspólne spędzanie czasu jest po prostu wartością. W tym wypadku dodatkiem jest ćwiczenie ważnych umiejętności społecznych i wydobywanie potencjału graczy.

Czy będzie polska wersja?

Mam nadzieję, że tak. Miałam okazję poznać autora Panjango i wiem, że z radością podejmie współpracę z osobami zainteresowanymi wydaniem gry w języku polskim lub dystrybutorem wersji angielskiej w Polsce.

Trzymam kciuki, żeby akcja zakończyła się sukcesem!

Sprawdź cenę i dostępność tej gry!

Mocno się napracowałam przy tym wpisie, teraz liczę na Ciebie, bo chciałabym żebyśmy zostały w kontakcie. Jak? Jest kilka możliwości, mam nadzieję, że skorzystasz:

  • Zostaw proszę komentarz, bo dla mnie każda informacja zwrotna na temat mojej pracy, jest bardzo ważna.
  • Jeśli uważasz, że piszę z sensem i o ważnych sprawach, podziel się wpisem ze znajomymi.
  • Polub Fan Page na Facebooku, jest tam już mnóstwo mam, zapraszamy!
  • Koniecznie zajrzyj na stronę Podcasty, gdzie czeka cała masa krótkich porad wychowawczych do odsłuchania.
  • Obserwuj profil na Instagramie, tam znajdziesz kulisy bloga i mnóstwo aktywnego czytania.
Książki o inspirujących dziewczynach i kobietach

Książki o inspirujących dziewczynach i kobietach

Od dawna chodziła za mną myśl o przygotowaniu zestawienia książek dla dzieci inspirujących o kobietach. Badałam, szperałam, zbierałam informacje z rożnych i źródeł i jest. Tylko, komu się to przyda? 

Oprócz przegladania książek, przeglądałam też najróżniejsze badania przeprowadzane na przestrzeni ostatnich  trzydziestu lat. Wybrałam tak długi czas, bo byłam ciekawa, czy kobiety „mają się lepiej” w dobie nowoczesnych technologii i mediów społecznościowych. Czy rzeczywiście jest za czym tęsknić wspominając czasy „przed komputerem”?

I tak, i nie. Wnioski są zatrważająco smutne. Kiedyś zwyczajnie nikogo nie obchodziły stany emocjonalne kobiet wciśniętych w kulturowe i społeczne ramy. Zdesperowane żony, matki, gospodynie domowe w dobie przemian politycznych i kulturowych to trudny temat. Tamtego czasu nijak nie da się porównać z tym, co mamy dzisiaj – dobą mediów społecznościowych. 

Opowieści o inspirujujących dziewczynach

Czy kobiety mają się lepiej? Niekoniecznie, dlatego przeglądając to zestawienie zacznij (gorąco namawiam) od siebie, czyli książki, która moje przemyślenia przewróciła do góry nogami i otworzyła mi oczy na rolę matki dziecka stojącego u progu okresu dojrzewania. Pomogła mi też ułożyć sobie w głowie pewne sprawy, jako kobiecie. Chodzi o tytuł Obsesja piękna >>

Ogólny wniosek płynący z wielu badań brzmi: dziewczyny około jedenastego roku życia, tracą wiarę w siebie i własne możliwości. To wtedy dopada je medialny chaos, dorastanie i zderzenie ze stereotypami. 

Dziewczynom o dziewczynach

Jak pomóc dziewczynkom? Zadaję sobie to pytanie, mając w domu dziesięcioletnią córkę. Zadaję je sobie… nie bez lęku. Nie wiem, czy możemy im pomóc i nie wiem, czy potrafimy. Nikt tego nie wie, bo za wcześnie na takie odpowiedzi. Jesteśmy rodzicami, którzy wychowali się bez mediów społecznościowych. Nie mamy pojęcia, jak działać, żeby było dobrze.

To jest chodzenie po nieznanym terenie i badanie nieznanego gruntu. Często zastanawiamy się, jak oderwać dziecko od telefonu, choć sami trzymamy go ciągle przy twarzy. 

Nie wiem, czy czytanie o inspirujących kobietach tak naprawdę coś zmieni w życiu naszych dzieci, ale jeśli mamy szukać, badać, testować różne formy wsparcia, działajmy zamiast czekać z założonymi rekami „co z tego wyniknie”. 

Inspirujące kobiety w książkach dla dzieci

W tym zestawieniu zebrałam książki, w których występuje wiele kobiet. Wiem, że są dostępne również historie inspirujących dziewczyn (zaczynając od Pippi, przez Anię z Zielonego Wzgórza po Listy w Butelce itd.). Tym razem zależało mi na zamknięciu wielu postaci w jednej książce. Dzięki temu można wybrać jedną, zdecydowanie nie trzeba mieć wszystkich tych książek na półce. Zwłaszcza, że wiele nazwisk po prostu powtarza się w różnych książkach. 

Od razu też powiem, że niektóre z tych opowieści są lekko (lub bardzo) odbiegające od faktów, niezbyt dokładnie opisane, pozmieniane. Dlatego dobrze, że jest aż taki wybór. Jeśli komuś nie odpowiada dany opis, zawsze może sięgnąć po inny tytuł z tym samym inspirującym nazwiskiem. 

O dziewczynach dla chłopców

Chciałabym też jasno podkreślić, że jest to mój subiektywny wybór, a najbardziej na świecie zależy mi na tym, żeby takie książki trafiały w ręce zarówno dziewczyn, jak i chłopców. Czytanie o inspirujących kobietach nie może się zamknąć wyłącznie w dziewczęcym gronie, bo ten „mniejszy zasięg” zmniejsza szansę na zmianę. 

Dziewczynki latają wysoko

Niedawno pokazywałam tę książkę filmowo, dlatego teraz tylko zajawię, że poznajemy tu trzy przyjaciółki. Dziewczynki mające swoje pasje i marzenia. Jednak wraz z dorastaniem i zdobywaniem nowych oświadczeń, dziewczynki rezygnują ze swoich marzeń, bo wydaje im się, że nie dadzą rady. To piękna, prosta, metaforyczna opowieść o tym, co zrobić, żeby jednak dać radę mimo trudności.

Jeśli w dalszej części zestawienia mamy rozmawiać o dokonaniach kobiet, warto zacząć od uświadomienia tym najmłodszym czytelniczkom, że… dziewczynki naprawdę latają wysoko. To wciąż dzisiaj wymaga pracy i większego samozaparcia niż potrzebują chłopcy (nie oszukujmy się, tak jest), ale jest to możliwe.
Najbardziej spodoba się dzieciom w wieku 5-8 lat.

Więcej o tej książce opowiedziałam w recenzji filmowej: Dziewczynki latają wysoko >>

Kliknij w zdjęcie, sprawdzisz cenę i dostępność.

Była dobie dziewczynka 

Jest jedną z moich ulubionych. Nie opisuje konkretnej, znanej postaci, ale opowiada o życiu „jakiejś dziewczynki” w danej epoce. Zaczynamy od bardzo, bardzo dawnych czasów, zerkamy do starożytnej Grecji, do Rzymu, do różnych miejsc na świecie. Życie dziewczynek nie zawsze (raczej rzadko) było wesołe. Dlatego, jeśli mamy z małymi kobietkami rozmawiać o tym, dlaczego tak się cieszymy, że obecnie jest tyle inspirujących książek o kobietach, warto zacząć od wyjaśnienia skąd ten pomysł. Dlaczego akurat dziewczynki potrzebują dzisiaj więcej wsparcia. Najbardziej spodoba się dzieciom w wieku 5-10 lat.

Więcej o tej książce opowiedziałam w recenzji filmowej: Była sobie dziewczynka >>

Kliknij w zdjęcie, sprawdzisz cenę i dostępność.

Opowieści na dobranoc dla młodych buntowniczek cz. 1 i 2

Za tą książką stoi fantastyczna opowieść, bo została wydania dzięki pieniądzom zebranym od darczyńców. Dwie kobiety wpadły na pomysł, żeby napisać o innych wspaniałych kobietach, dzięki którym zainspirują dziewczynki do podążania za swoimi marzeniami. I dało się! I to jak! Podczas zbiórki internetowej zebrały ponad milion dolarów. To tylko pokazuje, jak bardzo ten temat był potrzebny, jak trzeba się było nim zaopiekować. Zebrano tu sto opowieści o kobietach, które odważyły się zawalczyć ze stereotypami i robić to, o czym marzyły. Poszły za swoimi pasjami. I choć brzmi to ulotnie, bajkowo i doniośle, to najczęściej za ich historiami stały łzy, wyrzeczenia i ogromny trud. Dobrze, że możemy je przedstawić naszym dzieciom. Najbardziej spodoba się dzieciom w wieku 6-12 lat. 

Zerknij do środka tej książki: Opowieści na dobranoc dla młodych buntowniczek >>

Kliknij w zdjęcie, sprawdzisz cenę i dostępność.

Milenka 

W tej historii zupełnie, ale to zupełnie wymyślonej, przewija się kilka znanych, ważnych kobiet. Chcąc dotrzeć do młodszych czytelniczek, naprawdę warto pokazywać im książki, w których przez wyrazistą opowieść, można dzieciom coś uświadomić.
Poznajemy tu kilkuletnią Milenkę, która chce wyglądać jak lalka Barbie. Marzy o takim wyglądzie i głównie wokół tego koncentruje swoje myśli. Pewnego dnia jej marzenie się spełnia, a ona staje się dorosłą kobietą wyglądającą jak słynna lalka. Dopiero wtedy dociera do dziewczynki, że taki wygląda to bardziej przekleństwo niż szczęście.
Do akcji wkracza babcia, pokazująca Milence, że jest w historii kilka wartościowych kobiet, które niekoniecznie wyglądały jak Barbie, a dokonały wspaniałych rzeczy. Babcia sprawia, że Milenka przestaje skupiać się na wyglądzie i zaczyna myśleć o tym, co naprawdę może być ważne w życiu.
Spodoba się dzieciom w wieku 8-12 lat. 

Więcej o książce opowiedziałam w recenzji filmowej: Milenka >> 

Kliknij w zdjęcie, sprawdzisz cenę i dostępność.

Damy dziewuchy, dziewczyny. Historia w spódnicy
Damy dziewuchy, dziewczyny. Podróże w spódnicy

Tym razem poznajemy Polki, tylko Polki. Te bardzo dobrze znane i takie, o których mało kto słyszał. Ten tytuł był jednym z pierwszych, jakie przeczytałam wspólnie z ośmioletnią wtedy córką. Autorka wspaniale rozmawia z czytelniczkami i czytelnikami. Sporo tu poczucia humoru, ale przede wszystkim to duża porcja wiedzy historycznej. Inspiracji i ciekawostek (także ze świata).

Podoba mi się pomysł z opisaniem tylko Polek, to sprawia, że książka jest na swój sposób wyjątkowa. Uroku dodają jej zabawne ilustracje i to ciągłe zagadywanie przez autorkę. Bardzo doceniam, że wyjaśnia (w trakcie całej narracji) rożne historyczne zagadnienia. Bez tego dziecku trudniej byłoby zrozumieć, o co chodzi w opowieści.
Najbardziej spodoba się dzieciom w wieku 8-12 lat. 

Kliknij w zdjęcie, sprawdzisz cenę i dostępność.

Piękne umysły

Podoba mi się tytuł tej książki. Umysły mogą być naprawdę piękne. Podtytuł już trochę mniej, bo jeśli jakiejś dziewczynce nie spodoba się ta książka, to czy ma się czuć niemądra? Wszelkie etykietki zawsze są ryzykowne.


Zebrane tu mamy opowieści o kilkunastu ważnych postaciach. oczywiście kobietach mających zainspirować współczesne dziewczynki. Bardzo ciekawym zabiegiem jest podział rozdziałów na dziedziny nauki, a nie jedynie na nazwiska. Dzieciom często trudno po prostu czytać kolejne życiorysy i próbować znaleźć inspirację. O wiele łatwiej odszukać i przeczytać w pierwszej kolejności te opowieści, które mieszczą się w ramach zainteresowań np. przyroda, informatyka. To też trochę poszerza możliwość wyobrażania sobie przez dzieci, na jak wielu polach kobiety dokonały wspaniałych rzeczy. 

Więcej o tej książce opowiedziałam w recenzji filmowej: Piękne umysły >>

Kliknij w zdjęcie żeby sprawdzić cenę i dostępność.

Wspaniałe kobiety, które zmieniły świat
Wspaniałe kobiety, które tworzyły historię

Obie książki są bardzo kolorowe, trochę nawet komiksowe. Pokazują sylwetki ważnych kobiet. W każdym kilkanaście opowieści o kobietach. Myślę, że przypadną do gustu dzieciom, które nie przepadają za tekstem bez obrazków, ani za długim czytaniem. Ilustracje są odrobinę bajkowe, z pewnością zabawne, ale każda z tych opowieści jest prawdziwa.


Niektóre znamy z literackich lub filmowych fikcji jedynie opartych na faktach np. Pocahontas. Ten rodzaj narracji przypadnie do gustu młodszym czytelniczkom. Oczywiście w przypadku tych komiksowych opowieści są one mocno skrócone, ale i tak inspirujące. Może nawet bardziej, bo nie są przegadane.
Najbardziej spodobają się dzieciom w wieku 5-8 lat. 

Kliknij w zdjęcie, sprawdzisz cenę i dostępność.

Kobiety i nauka. One zmieniły świat
Kobiety i sport. One grały, by wygrać

Kolejna seria inspirująca dziewczynki do… noszenia spodni. dzisiaj wydaje się to normalne, nawet śmieszne, gdy ktoś o tym wspomina. Ale to właśnie o takich kobietach są te dwie książki. Kiedy trzeba było dużo odwagi żeby nosić spodnie. Dosłownie i w przenośni. Zresztą, dzisiaj wciąż w wielu miejscach na świecie jej potrzeba.


Podoba mi się odważne mówienie o tym, że te kobiety stały w cieniu mężów, ale najcześciej to one miały lepsze pomysły i odwagę. Część z nich mężów nie miała i to też cenny przekaz dla współczesnych dziewczynek – nie potrzebujesz wspierać się na ramieniu mężczyzny. Rób to jeśli chcesz, ale niech to będzie twoja decyzja.
Opisy są przygotowane odrobinę podręcznikowo, choć z mnóstwem ciekawostek, dlatego myślę, że bardziej przypadną do gustu nieco starszym dzieciom w wieku 9-12 lat. 

Kliknij w zdjęcie, sprawdzisz cenę i dostępność.

Girl Power

W tej książce występuję Karolina (imię autorki), dlatego zwróciła moją uwagę. Chciałam żeby Karolina mogła do niej zerknąć, ale zdecydowałam, że ten tytuł poczeka, aż skończy 12-13 lat, choć sama przerobiłam ją z radością od deski do deski. Najbardziej odpowiada mi się nacisk na czyny, nie wygląd czy inne cechy. Człowiek (zwłaszcza dziewczynki i kobiety, którym współczesna kultura nie odpuszcza i domaga się ondpowiedenigo wyglądu) powinny definiować swoją wartość właśnie na podstawie własnych czynów. W czym jestem dobra? Co mogę zrobić? Czego chcę spróbować?
W tej książce czyny są najważniejsze. Uważam, że najbardziej przyda się nastolatkom, których pewność siebie często kompletnie siada. Które potrzebują skupienia na sobie, jakiegoś rodzaju pamiętnika (tylko dla siebie, bez lajków i nielajków znajomych online). Są tu zagrzewające do działania podpowiedzi, zadania, ciekawe przykłady osób, którym chciało się spróbować i sprawdzić „czy to jest dla mnie”. Najbardziej spodoba się młodzieży. 

Zerknij do środka tej książki: Girl Power >>

Kliknij w zdjęcie, sprawdzisz cenę i dostępność.

Superbohaterki. Świat i wielkie odkrycia

W tym wydaniu poznamy dokładnie 14 kobiet: sejsmolożkę, kartografkę, astronomkę. Uwielbiam brzmienie tych zawodów w żeńskim wydaniu. Jeszcze do niedawna miałam kłopot z mówieniem o sobie pedagożka. Śmieszyło mnie to słowo i jakoś nie brzmiało „na miejscu”. Dzisiaj z dumą właśnie tak się przedstawiam zawodowo.
Jeśli też zdarza ci się tak myśleć o niektórych słowach to tylko znak, że… jeszcze za mało książek o wielkich kobietach przeczytałaś. te wyrazy przestają śmieszyć lub dziwić kiedy używa się ich często.

Im więcej przedstawimy naszym dzieciom sławnych naukowczyń, astronomek, kartografek, tym mniej będzie wokół tego stereotypów i zdziwienia. Kiedy piszę ten tekst, Word (program komputerowy) podkreśla mi wszystkie formy żeńskie na czerwono, czyli uznaje za błędne. To tez trzeba zmienić! To kolejna książka dzięki której mam nadzieję, że nasze dzieci będą się śmiały, że my (starzy) kiedykolwiek uważaliśmy żeńskie formy zawodów za dziwne. Mocno trzymam za to kciuki.

O każdej z kobiet mamy w tej książce krótką (kilkuzdaniową) opowieść podpartą dość abstrakcyjnymi rysunkami. Trudne słowa w tych opowieściach wyszczególnione są innym kolorem i wyjaśnione „ze strzałką”. Najbardziej spodoba się dzieciom w wieku 9-13 lat. 

Kliknij w zdjęcie, sprawdzisz cenę i dostępność.

Kosmiczne dziewczyny

Autorka tej książki jest zawodowcem, ale jej zawód to nie pisarka.  Jest czołową brytyjską ekspertkę w lotach kosmicznych. Zebrała 50 opowieści o kobietach, które przyczyniły się zncząco do podboju kosmosu. Ciekawym zabiegeim autorki jest ułożenie tych nazwisk chronoligicznie, co pokazuje, jak wygladała droga człowieka z Ziemi do kosmosu. Mniej więcej tak jak droga autorki do miejsca, w którym obecnie pracuje – upór i ciągle nowe próby.


Każda historia to osobny życiorys. W dodatku opatrzony inspirującym cytatem. Mnie zawsze takie cyctaty urzekają, bo są najprawdziwszym kawałkiem życia danej kobiety. Ilustracje do ksiązki wykonali brytyjscy studeci szkoły artystycznej. Spodoba się dzieciom w wieku 10-15 lat. 

Kliknij w zdjęcie, sprawdzisz cenę i dostępność.

Wielkie małe kobietki

Zdrobnienie w tytule nie jest przypadkowe, bo w tej książce poznajemy pięć sławnych kobiet kiedy były jeszcze dziećmi. Bardzo lubię właśnie takie odsłony opowieści o sławnych ludziach, bo z takimi najłatwiej utożsamiają się najmłodsi czytelnicy.


Skoro jest ich tak mało, warto wiedzieć kim są. Wydaje mi się, że kryterium doboru była tutaj artystyczna odsłona kobiecej natury. Jest więc kreatywna i uparta w dążeniu do celu Coco Chanel, odważna i rezolutna Agathy Christie, wrażliwa, umuzykalniona Edith Piaf i wreszcie Audrey Hepburn. Pomyli się jednak ten kto uważa, że te dziewczyny jedynie bujały w obłokach. Większość twardo stąpała po ziemi.


Warto zaznaczyć, że w przypadku tej publikacji fikcja miesza się z rzeczywistością, nie jest to więc typowy zbiór życiorysów, a raczej inspirująca bajka dla dzieci oparta na faktach. Najbardziej spodoba się dzieciom w wieku 8-13 lat. 

Kliknij w zdjęcie, sprawdzisz cenę i dostępność.

Poczet królowych polskich 

W tej książce poznajemy 25 postaci, a w ich żyłach płynie błękitna krew. Z jednej strony bardzo cieszę się, że postwała książka uwzględniające kobiety towarzyszące mężczyznom u władzy. Z drugiej jednak zgrzyta mi, że tak naprawdę niewiele jest tu treści, które naprawdę mogą wciągnąć czytelnika, tak żeby powiedział: „No no, zaimponowała mi ta babka”. Część z tych informacji z prawdą całkowicie się mija, za to są legendy.


Owszem, są daty, ale nie jest to „soczysta” lekcja historii. I w tym kontekście trochę mi szkoda, bo wykorzystanie wizerunków królowych polskich jest naprawdę znakomitym pomysłem. I z pewnością warto przeczytać o nich choćby po to żeby (jako dorośli) zdziwić się i stwierdzić, że nigdy w życiu się o nich w szkole nie słyszało. nie twierdzę, że o wszystkich, ale o większości cisza. I to warto zmienić.


Jeśli ktoś miałby ochotę przeczytać wywiad z autorką i zerknać na jeszcze więcej zdjęć to zapraszam tu – KLIK!
Najbardziej spodoba się młodzieży w wieku 13-16 lat. 

Kliknij w zdjęcie, sprawdzisz cenę i dostępność.

 

Tupeciary 

To jest komiks, w którym poznajemy 15 postaci. Niektóre dość znane, można powiedzieć „otrzaskane nazwiska”, przewijające się w większości tego typu książek. Jednak jest wśród nich także kilka mniejszych, zupełnie wyjątkowych i to (oprócz komiksowego wydania) dodaje smaczku całości. Nie trzeba być sławną żeby zmieniać świat. Czasami liczą się małe czyny i pomysły.

Mnóstwo tu ciekawostek i serca włożonego w okiełznanie słowa feminizm (budzącego tak wiele lęku w niektórych). Poruszane są tu tematy łatwe i trudne (łącznie z aborcją). Z mojego podwórka (książki dla dzieci) przytoczę choćby opowieść o autorce słynnych Muminków, która całe życie próbowała wpasować się w to czego wymagało od niej środowisko i udowodnić sobie i światu, że jej lesbijski związek jest tak samo wartościowy jak każdy inny.
Jeśli masz wątpliwości czy to dobra lektura, chcesz wiedzieć nieco więcej, odsyłam jeszcze do wywyadu z autorką – KLIK!
Najbardziej spodoba się młodzieży w wieku 16+.

Kliknij w zdjęcie, sprawdzisz cenę i dostępność.

Powerbook dla dziewczyn

To jest trochę inna propozycja. Nie znajdziemy w niej sylwetek znanych kobiet, bo skupiamy się na jednej – czytelniczce i jednocześnie właścicielce tej książki. To spora dawka inspiracji i opowieści o tym, jak być (stawać się) wartościową kobietą.
Dzieje się tu naprawdę sporo, bo są np. wywiady ze słynnymi osobami, inspirujące teksty i coś na kształt przeglądu listy dwudziestu cech osobowości człowieka, ważnych z punktu widzenia autorki przy stawaniu się power girl. Być może ten opis brzmi nieco „serialowo” lub jak jakiś teledysk, ale jest tu naprawdę sporo wartościowych treści.

Nie od dziś wiadomo, że nastolatki mają skłonności do popadania w melancholię i użalania się nad sobą, dlatego taki powerbook (jest też wersja dla chłopaków) może być motywacyjnym kopniakiem. Nie ma tu moralizowania, za to jest pochylenie się nad ważnymi dla nastolatków tematami np. właśnie smutek, trudności z kontaktach z rówieśnikami. Podoba mi się podział na dziewczyńskie i chłopackie, bo – umówmy się – w trakcie dojrzewania to są dwa różne światy, z nieco odmiennymi problemami.

Najbardziej spodoba się młodzieży w wieku 14-17 lat.  

Kliknij w zdjęcie, sprawdzisz cenę i dostępność.

Kobiety, badaczki, czempionki

Bardzo podoba mi się to piękne wydanie i tak wiele życiorysów w jednym miejscu. Znajdziemy tu te najbardziej znane, jak też te mniej znane. Oczywiście za serce chwyta uwzględnienie w tym zestawieniu Marii Montessori, ale równie mocno wzrusza mnie sylwetka autorki Harrego Pottera. Silne, nie zawsze niezależne, ale dążące do celu.

Wydaje mi się, że to duże, chciałoby się powiedzieć albumowe wydanie to dość ciekawy pomysł na prezent dla dziecka, które powoli zamienia się w nastolatkę. Oczywiście nie chodzi o to żeby taką książkę połknąć w jeden wieczór, ale żeby dumnie stała na półce i wpadła w ręce dziecka w różnych monnetach jego życia. Dlatego fajnie będzie jeśli najpierw przeczytają ją rodzice, żeby wiedzieć w jakich momentach podrzucać ją dziecku do zerknięcia.

Nie mam wątpliwości, że niewiele jest takich dzieci, które po prostu rzucą się na spis życiorysów i przeczytają z zapartym tchem (choć pewnie i takie są). Jednak więcej sensu ma wracanie do książki w odpowiednich momentach. I co ważne, moim pomysłem na tę wielgachną księgę jest wykorzystanie jej w edukacji. Kiedy Karolina uczy się o czymś konkretnym z danej dziedziny i jakimś dziwnym trafem nikt w szkole nie wspomina o kobietach, które przyczyniły się do rozwoju tej dziedziny, wtedy wkracza ta książka. I kilka podobnych. 
Najbardziej spodoba się dzieciom w wieku 9+.

Kliknij w zdjęcie, sprawdzisz cenę i dostępność.

Dziewczyny mają moc 

To jest bardzo współczesne spojrzenie na dziewczyny. Książka składa się ze zdjęć (nie ilustracji, ale właśnie zdjęć) i krótkich tekstów mających inspirować młode czytelniczki. Jednak oprócz inspiracji, książka pokazuje bardzo dosłownie, jak wyglądają współczesne kobiety uprawiające najróżniejsze zawody. Bez ograniczeń związanych z płcią. Kiedyś słodka dziewczynka w stroju książniczki, dzisiaj twadra żołnierka.


Bardzo podoba mi się taka fotograficzna odsłona dziewczyn i kobiet. Pośród wielu rysunkowych propozycji, zdecydowanie się wyróżnia. Autorka sama mówi, że książka powstała po to żeby głośno powiedzieć „Strong is the new pretty” (to jest zresztą tytuł oryginału). Nie wygląd, nie stereotypy, nie „co wypada” się liczy, ale dążenie do spełniania własnych marzeń i siła. Wiem, że brzmi to trochę ogólnikowo i po hollywoodzku, jednak współczesne dziewczyny powinny być wręcz bombardowane takimi komunikatami. Mamy tu ponad 200 portretów kobiet i dzieci w różnym wieku (od trzylatki do nastolatki). Wcale nie klasycznie ładnych, bo kompletnie, ale to kompletnie nie o wygląd w tym przekazie chodzi. Choć przyznać trzeba (dość paradoksalnie), że wszystkie dziewczyny na tych zdjęciach są po prostu przepiękne.

Jeśli masz ochotę zerknąć, co słychać u autorki i obejrzeć zdjęcia ze środka tej książki to wszystko znajdziesz tutaj – KLIK!
Spodoba się dzieciom w wieku 5-18 lat. 

Kliknij w zdjęcie, sprawdzisz cenę i dostępność.

Dziewczyny myślą o wszystkim 

Przepięknie wydana książka o kobietach, które w sposób planowany lub przypadkowy wynalazły niesamowite rzeczy. Moją córka chce zostać wynazaczynią więc ta książka obowiązkowo musiała wylądować na naszej półce. Podoba mi się zbiór nazwisk, dat i wynalazków, które odkryły kobiety na przestrzeni dziejów. nie wszystkie z tej listy znalazły się jako rozdziały w książce, ale niektóre tak.

Proste hisotire i barwne rysunki. Historie wcale nie są suchymi skrótami życiorysów. Najczęściej poznajemy te kobiety w momecie kiedy wynalazły daną rzecz, wpadły na pomysł, w ich życiu wydarzyło się coś takiego, że akurat potrzebowały tego wynalazku. I dopiero po przeczytaniu książki dotarł do mnie w pełni sens powiedzenia: Potrzeba jest matką wynalazków. Bo całe mnóstwo tych wynalazków mamy właśnie dlatego, że matki i gospodynie domowe ich potrzebowały. Więc sobie je wynalazły.

Więcej zdjęć ze środka książki: Dziewczęta myślą o wszystkim >>
Najbardziej spodoba się dzieciom w wieku 7-14 lat. 

Kliknij w zdjęcie, sprawdzisz cenę i dostępność.

Kosmos dla dziewczynek

W tym zestawieniu nie może zabraknąć czasopisma „Kosmos dla dziewczynek”. To dwumiesięcznik, którego założycielki nie tylko marzą o świecie wolnym od stereotypów związanych z płcią, ale i działają. Marzenia to piękna rzecz, ale jeśli się tylko na nich poprzestaje, można coś w życiu przegapić. Zamiast siedzieć z założonymi rękami i marudzić, że „warto coś zmienić”, powołały do życia fundację wspierająca dziewczynki w odnajdywaniu swoich mocnych stron i dążeniu do stawania się świadomą kobietą.


Więcej o Fundacji Kosmos (bo to przecież nie tylko czasopismo) przeczytasz tutuaj – KLIK!
Najbardziej spodoba się dzieciom 8+.

Jeśli chcesz zerknąć do środka jednego z numerów to zapraszam – KLIK!

Dziewczyny z powstania 

Chcę w tym zestawieniu uwzględnić też wspaniałe kobiety, których nazwisk nigdy nie poznamy lub poznamy naprawdę niewielką ilość. To lektura kierowana do starszej młodzieży. Poznajemy w niej historię kilku dziewczyn biorących udział w powstaniu. Część z nich w chwili jego wybuchu miała pewnie tyle samo lat co nastoletnie czytelniczki. Ogromnie wzruszające, do szpiku prawdziwe opowieści o tym, co naprawdę oznacza wyrażenie „dzielna kobieta”. Żadna z nich nie odkryła niczego z dziedziny świat nauki, żadna nie była królową ani nawet aktorką. Jednak bez nich, bez ich wsparcia, dziś nie mielibyśmy szansy wybierać i wybrzydzać jakie chcemy lub nie chcemy czytać książki. Nas by po prostu nie było.

To jest cała seria książek więc jeśli się spodobają te wojenne hisotire, można poznawać kolejne kobiety.
Najbardziej spodoba się starszej młodzieży.

Kliknij w zdjęcie, sprawdzisz cenę i dostępność.

Obsesja piękna. Jak kultura popularna krzywdzi dziewczyny i kobiety

Wydaje mi się, że na temat tej książki zrobię jeszcze osobną recenzję, ale nie mogę pominąć jej w tym zestawieniu. Napisała ją psycholożka, a tekst powstał na podstawie bardzo wielu wywiadów z dziewczynami i kobietami w różnym wieku oraz na podstawie badań.

Tytuł sugeruje, że dowiemy się z niej o tym, że nie warto wracać uwagi na wygląd. Jednak ta książko to o wiele, wiele więcej niż to puste w zasadzie stwierdzenie. Trudno opowiedzieć w dwóch zdaniach, jak bardzo otwiera oczy na postrzeganie kobiet (siebie!) we współczesnym świecie. I nie chodzi jedynie o stawianie kobiet w roli ofiar, ale o budowanie (z każdą stroną) świadomości czytelnika na temat dosłownie wszystkiego, co ma związek z wyglądem i uprzedmiotowieniem kobiet.
Uważała się za dość ogarniętą osobę w tym temacie… aż do tej lektury. Jestem pewna, że nie wypuszczę mojej córki w świat bez przeczytania tej książki od deski do deski. Mówiąc zupełnie szczerze, to powinni ją przeczytać również młodzi chłopcy i dorośli mężczyźni.

Najbardziej spodoba się młodzieży 15+, ale najpierw przeczytaj ja sama!

Kliknij w zdjęcie, sprawdzisz cenę i dostępność.

Mocno się napracowałam przy tym wpisie, teraz liczę na Ciebie, bo chciałabym żebyśmy zostały w kontakcie. Jak? Jest kilka możliwości, mam nadzieję, że skorzystasz:

  • Zostaw proszę komentarz, bo dla mnie każda informacja zwrotna na temat mojej pracy, jest bardzo ważna.
  • Jeśli uważasz, że piszę z sensem i o ważnych sprawach, podziel się wpisem ze znajomymi.
  • Polub Fan Page na Facebooku, jest tam już mnóstwo mam, zapraszamy!
  • Koniecznie zajrzyj na stronę Podcasty, gdzie czeka cała masa krótkich porad wychowawczych do odsłuchania.
  • Obserwuj profil na Instagramie, tam znajdziesz kulisy bloga i mnóstwo aktywnego czytania.
Gorzka czekolada i inne opowiadania o ważnych sprawach – dwa tomy

Gorzka czekolada i inne opowiadania o ważnych sprawach – dwa tomy

Gorzka czekolada i inne opowiadania o ważnych sprawach. Dwa tomy znakomitych opowiadań dla nastolatków. 

Przyznać muszę, że te książki zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Znajdziemy w nich kilkanaście opowiadań o wartościach uniwersalnych, ponadczasowych np. mądrość, solidarność, prawda itd. 

Autorami tych opowiadań są laureaci Konkursu Literackiego im. Astrid Lindgren, organizowanego przez Fundację ABC XXI Cała Polska Czyta Dzieciom. 

Mądre książki dla dzieci

Osobiście, zazwyczaj z dystansem podchodzę do książek, które próbują włożyć młodzieży do głowy pewne wartości. Podchodzę jak do jeża, bo mam świadomość, że nie słowami, a działaniami takie rzeczy powinno się pokazywać. 

W tej książce jednak jest to wszystko znakomicie opowiedziane. Chyba jej siła tkwi właśnie we wspaniałych autorach, czyli różnorodności. Karolina przez kilka kolejnych dni wspominała opowiadanie o świecie, w którym życzliwość trzeba sobie kupować. Ono też do mnie najbardziej przemówiło, jest naszym numerem jeden z całej piętnastki (autor Paweł Beręsewicz). 

Po prostu zrobiono to dobrze. Na konkretach, współcześnie, bez patosu, z ogromem przykładów, bez idealizowania bohaterów. Już dawno żadna książka nie zrobiła na mnie takiego wrażenia i od razu wyobrażam sobie, na ile pedagogicznych sposobów można te treści wykorzystać w szkole. Oby dotarła do jak największej liczby nastolatków. Tym bardziej, że właśnie ukazała się druga część.

Autorzy: Paweł Beręsewicz, Barbara Kosmowska, Andrzej Maleszka, Katarzyna Ryrych, Wojciech Cesarz, Katarzyna Terechowicz
Wydawnictwo Prószyński i S-ka
Spodoba się dzieciom w wieku 10-16 lat.

Kliknij w dowolne zdjęcie żeby sprawdzić cenę i dostępność tej książki. 

Lubię opowiadać o książkach dla dzieci

Tu znajdziesz opowieść o pierwszej części tego zbioru. Razem możemy zajrzeć do środka, a ja mogę opowiedzieć, co ciekawego wypatrzyło w niej moje pedagogiczne oko. Nie przegapisz żadnego filmu zapisując się na Newsletter Tylko dla Mam >>

Gorzka czekolada. Nowe opowiadania o ważnych sprawach

Kliknij w zdjęcie! Sprawdź cenę i dostępność.

Mocno się napracowałam przy tym wpisie, teraz liczę na Ciebie, bo chciałabym żebyśmy zostały w kontakcie. Jak? Jest kilka możliwości, mam nadzieję, że skorzystasz:

  • Zostaw proszę komentarz, bo dla mnie każda informacja zwrotna na temat mojej pracy, jest bardzo ważna.
  • Jeśli uważasz, że piszę z sensem i o ważnych sprawach, podziel się wpisem ze znajomymi.
  • Polub Fan Page na Facebooku, jest tam już mnóstwo mam, zapraszamy!
  • Koniecznie zajrzyj na stronę Podcasty, gdzie czeka cała masa krótkich porad wychowawczych do odsłuchania.
  • Obserwuj profil na Instagramie, tam znajdziesz kulisy bloga i mnóstwo aktywnego czytania.

Książki dla dzieci z dreszczykiem, duchami i czarownicami. Dobre na Halloween!

Książki dla dzieci z dreszczykiem, duchami i czarownicami. Dobre na Halloween!

Okazuje się, że nasza domowa biblioteczka zawiera całkiem pokaźną kolekcję książek dla dzieci z dreszczykiem, duchami i czarownicami, co oznacza, że lubimy się bać.
Po regałach i półkach snują się więc duchy, potwory, wszelkiej maści magiczne stworzenia. Z niektórych książek wypadają zaklęcia, a Harry Potter zajmuje ważne miejsce w naszych sercach i na regale. Magia i horrory nie są zakazane w naszym domu. 

Mówię „my”, bo wkręcam się w te wszystkie historie z dreszczykiem równie mocno, jak dziecko. Zebrałam więc kilka pomysłów z duchami, dreszczykiem i czarami w tle. Niektóre traktują magię i duchy rozrywkowo, jeszcze inne edukacyjnie, jako legendy przybliżające nam kulturę i wierzenia sprzed lat. 

Niektóre nie są „magiczne”, ale po prostu wymyślone, żeby trochę postraszyć. Jeśli lubicie czytać z dziećmi książki, w których dzieją się baaaardzo tajemnicze rzeczy, to pewnie znajdziecie tu kilka inspiracji. 

Tylko dla Mam instagram Anna Jankowska

Łauma

Ktoś mnie zapytał czy dobrym pomysłem jest pokazywaniem dzieciom książki, w której jedna z bohaterek (fikcyjnych, to ważne) poluje na dzieci żeby je zjadać? Może brzmi to brutalnie, ale przecież to tylko legenda. Tak jak krążące opowieści o czarnej wołdze porywającej niegrzeczne dzieci. Wiele podobnych podań wciąż żyje w naszej kulturze. I nie są wcale różowe. Cały ten komiks nie jest różowy. Wręcz przeciwnie, jest czarno-biały.

I kiedy tak się zastanawiałam, jak tu mądrze odpowiedzieć dorosłemu pytającemu o te zjadane dzieci, podeszła do nas dziesięciolatka ze zbiorem mitów greckich (lektura szkolna), w którym Kronos z upodobaniem połyka swoje potomstwo. W tym momencie przestałam się zastanawiać czy czegoś tu jest za dużo albo za mało. Wszystko jest kwestią otwartości na poznawanie podań przekazywanych z pokolenia na pokolenie. I tyle. Więcej o tej książce opowiedziałam w tej recenzji: Łauma >>

I jeszcze jedna informacja, która sprawia, że cieplej mi się robi na moim pedagogicznym sercu. Ten komiks wydany przez Kulturę Gniewu, trafił na listę lektur w Szkole Kanadyjskiej w Warszawie (tu przeczytasz o tym więcej). Małymi kroczkami, ale idziemy. Coś się zmienia! Najbardziej spodoba się dzieciom 10+.

Kliknij w dowolne zdjęcie żeby sprawdzić cenę i dostępność tej książki. 

Bezdomne wampiry o zmroku

Wampiry powstały jakieś 25 lat temu. Kiedyś ukazywały się w odcinkach w czasopiśmie NaPrzełaj.

Bezdomne wampiry o zmroku to zebrane w jednym tomie dwa albumy: Bezdomne wampiry O zmroku. Opowieść o Blurpie i Burpie pochodzących z Transylwani… a nie, chwileczkę. Ci dwaj pochodzą z Polsylwanii. W końcu to polski autor i nasze polskie wampiry.

Całą resztę wampirów, tych z Transylwanii, znam z wielu opowieści. Od tych najgroźniejszych do groteskowych. Ci dwaj są jakby połączeniem tych groźnych i śmiesznych. W tej książce znalazłam 15 historii. W każdej wampiry są odrobinę ciamajdowate więc do pośmiania się, ale też miewają momenty kiedy robią zupełnie inne wrażenie.

Wampiry powstały jakieś 25 lat temu. Kiedyś ukazywały się w odcinkach w czasopiśmie NaPrzełaj. Ten klasyk wydany przez Kulturę Gniewu najbardziej spodoba się dzieciom 10+, choć pewnie trzeba będzie wyjaśnić kilka historycznych niuansów młodemu pokoleniu.

Więcej o tej książce wydanej przez Kulturę Gniewu napisałam w receznji: Bezdomne wampiry o zmroku >>

Kliknij w dowolne zdjęcie żeby sprawdzić cenę i dostępność tej książki. 

Strachozagadki

To pięknie wydana, kolorowa książka pełna dziwnych stworów. Od początku jest wyzwanie, bo żeby poznać ich imiona trzeba dopasować opis stwora do obrazka. A nie jest to łatwe, bo różnią się szczegółami.

Te potwory mają przed sobą najróżniejsze wyzwania, przygody, podpowiadają eksperymenty. U nas oczywiście od razu na początek poszła ślina potwora, w której dziecko babrało się przez bardzo długi czas. Takie niby papranie w mące z wodą jest znakomitym ćwiczeniem dla palców i dłoni. Nie muszę chyba wspominać, że zabawa jest przednia. Co dla mnie też ważne, mało przy tym roboty, brudu i zamieszania z czyszczeniem połowy domu po jednym eksperymencie.

Więcej o samej książce wydawnictwa Adamada i zachęcaniu do ćwiczenia dłoni opowiedziałam w artykule tutaj – Strachozagadki >>
Najbardziej spodoba się dzieciom 4+.

Kliknij w dowolne zdjęcie żeby sprawdzić cenę i dostępność tej książki. 

Wakacje czarownic

Moja córka dostałą tę książkę na zakończenie zerówki i bardzo ja polubiła. Poznajemy w niej czarownicę Amelkę, którą spotyka dość często pech. Tym razem jej niefart polega na tym, że dopadła ją alergia. Zamiast więc spędzić wakacje z przyjaciółką na fajnych koloniach, jedzie na obóz odczulający.

Do tej zabawnej książki wydawnictwa Bajka dołączona jest gra planszowa, czyli tak jak lubię, wychodzimy z książki i czytamy nieco bardziej aktywnie. Spodoba się dzieciom 6+.

Kliknij w dowolne zdjęcie żeby sprawdzić cenę i dostępność tej książki. 

100 sukienek. Jeśli duch istnieje

To druga część opowieści o Buźce. Pierwsza i druga część przygód Buźki to takie bardzo współczesne baśnie.

W drugiej części spotykamy Buźkę pracującą jako służąca księżniczki Mariposy. Zna jednak pewien sekret i choć dotyczy on sukienek, z pewnością nie jest to sekret modowy. W zamku znajduje się stara szafa, a w niej sto magicznych sukienek. No dobrze, po pierwszej części wiemy, że nie cała setka jest wciąż zaczarowana. Osiemnastka (to numer sukienki) niestety umarła, to znaczy, że straciła swoje czarodziejskie właściwości.

Całą recenzję przeczytasz tutaj – 100 sukienek. Jeśli duch istnieje >>
Najbardziej zaciekawi dzieci 8+.

Kliknij w dowolne zdjęcie żeby sprawdzić cenę i dostępność tej książki. 

Zamczysko Strachulców. Do ataku!

Zamczysko jest szkołą, w której uczą się różnej maści stwory i potwory np. wampiry, duchy, mumie. Tak naprawdę spotkamy tu wszystkie postacie kojarzone ze strachem, w końcu do Strachulce. Tutaj jednak wcale nie są straszne tylko raczej zabawne. To dzieciaki z jednej klasy i jak to w szkole bywa, miewają różne pomysły i przygody.

Nikt nikomu nie wypomina, że wygląda dziwnie lub zachowuje się inaczej. Na swój sposób każdy jest wyjątkowy i z tej swojej wyjątkowości korzysta kiedy zajdzie taka potrzeba. Więcej o tym świetnym komiksie opowiedziałam w recenzji tutaj – Zamczysko Strachulców >>

Wydawnictwo Adamada
Spodoba się dzieciom 5+.

Kliknij w dowolne zdjęcie żeby sprawdzić cenę i dostępność tej książki. 

Miasto Złotej

To nie jest typowa książka dla dzieci. Jest abstrakcyjną wycieczką do świata wyobraźni autora, ale też wyzwaniem, tylko dla odważnych. Dlaczego? Bo „Miasto Złotej” to coś na kształt horroru.

To jedna z dziwniejszych książek, jakie miałam okazję przeczytać. Zdecydowanie nie dla przewrażliwionych, lękliwych maluchów, ale już dla starszych dzieci, owszem. Długo zastanawiałam się, czy horror to dobre określenie dla tej opowieści. Zdecydowanie większym horrorem są niektóre kreskówki lub gry, w jakie grają 9-10 latki. Wolę o niej mówić, jak o dziwnej wyprawie do dziwnego miasta, odważnie zaprezentowanej przez wydawnictwo Tadam.

Całą recenzję filmową tej książki znajdziesz tutaj – Miasto Złotej >>

Kliknij w dowolne zdjęcie żeby sprawdzić cenę i dostępność tej książki. 

Marcelina i Pamięć Przodków

Poznajemy tu jedenastolatkę, która nie ma pojęcia o tym, że wychowała się w bardzo nietypowej rodzinie. Rodzinie skrywającej pewien sekret. O tym, że nie warto ukrywać prawdy przez członkami rodziny przekonują się wszyscy dopiero kiedy Marcelina znika. Przenosi się w czasie, gdzie nie tylko pozna prawdę o swojej rodzinie, ale też stawi czoło tajemniczemu Kolekcjonerowi.

Kiedy czytałam tę książkę wydawała mi się trochę przegadana, to znaczy wiele sytuacji i rozmów jakoś tak mi się dłużyło. Za to dzieci, z którymi czytaliśmy ją na głos, były zachwycone. Dlatego polecam tę serię, bo to seria, a ten tytuł jest pierwszym tomem wydanym przez Axis Mundi. Spodoba się dzieciom 8+.

Kliknij w dowolne zdjęcie żeby sprawdzić cenę i dostępność tej książki. 

Mała zła książka

To naprawdę bardzo dziwaczna propozycja. Chodzi o to, że książka rozmawia z czytelnikiem, namawia go do różnych rzeczy. To nie są miłe rzeczy np. kłamanie, przeklinanie, bo książka chce stać się najgorszą książką na świecie, a rolą czytelnika jest jej w tym pomóc.

Ten tytuł wydawnictwa Prószyński został przetłumaczony na wiele języków, jest światowym bestsellerem, choć mnie odrobinkę rozczarował. Kiedyś już opowiadałam o tym na Instagramie. Chyba jest gdzieś problem z tłumaczeniem, ale być może jest to wyłącznie moje subiektywne odczucie, że ten język jest zbyt zawiły, co utrudnia rozeznanie w intencjach książki.

W każdym razie te wszystkie namawianki bardzo się maluchom podobają, bo to świetna okazja żeby pobyć sobie przez chwilę i zupełnie legalnie po prostu łobuziakiem. Oprócz tego książka daje dzieciom drobne wyzwania, zadania do rozwiązania. Jest też motyw przeskakiwania ze strony na stronę, nie czyta się jej po kolei. Nie zaprzeczę, że wciąga, tym bardziej, że jest pięknie wydana. Najbardziej przypadnie do gustu dzieciom 6+.

Kliknij w dowolne zdjęcie żeby sprawdzić cenę i dostępność tej książki. 

Demoniczna dentystka

Demoniczne Dentystka, jest jedną z ulubionych książek Davida Walliamsa. Postanowiła nawet napisać list do autora z prośbą o więcej takich groźnych opowieści więc Dom Wydawniczy Mała Kurka może się spodziewać kolejnego tytułu.

Trochę zaskoczył mnie ten wybór. Ale tak to jest – kiedy człowiek już myśli, że trochę zna swoje dziecko, okazuje się, że ono wybiera zupełnie niespodziewany tytuł. Wiem, że lubi przygody i kiedy coś się dzieje. A to jest – powiem wprost – coś na kształt horroru dla dzieci.

Od razu więc mówię, że to książka dla nieco starszych dzieci. Takich, które gotowe są na baśnie, gdzie przecież nie raz i nie dwa, leje się krew strumieniami. Nie mogę powiedzieć, że tu się leje strumieniami, ale będą drastyczne sceny, gonitwa, upiory, wybuchy, a nawet śmierć. Zostawiam filmowy skrót, a całą recenzję filmową znajdziesz tutaj: Demoniczna Dentystka >>

Kliknij w dowolne zdjęcie żeby sprawdzić cenę i dostępność tej książki. 

Słońce zachodzi w Mieście Duchów

To już kolejny tytuł serii. Tym razem Ania i Jacek lądują na Dzikim Zachodzie, w wymarłym mieście, którego nazwa kojarzy się z grzechotnikami. Na początku nie ma w nim żywej duszy, za to jest duch grający na pianoli, choć dzieci jeszcze nie wiedzą, że to on. Po chwili pojawiają się złodzieje mustangów, akcja nabiera rozpędu. Dzieci pomogą pewnemu kowbojowi w odzyskaniu pięknych koni, a potem namówią go ogromne i odważnej zmiany w jego życiu. Oczywiście jest też zagadką. Czy uda się ją rozwiązać?

Duchy I inne tajemnicze zjawiska pojawiają się zresztą częściej w tej serii wydawnictwa Mamania kierowanej do dzieci 6+. Całą recenzję możesz przeczytać tutaj – KLIK!

Kliknij w dowolne zdjęcie żeby sprawdzić cenę i dostępność tej książki. 

Szklane dzieci

Książka zdecydowanie dedykowana młodzieży. Z dreszczykiem emocji i grozy. Chodzi mi o taką wczesną młodzież. Bohaterka ma 12 lat i dla tego wieku całość została napisana. Aż roi się tu od emocji, tajemnic i rozmów o duchach.

Nie zdradzę oczywiście, czy w domu, do którego przeprowadziła się Billie zawitały duchy, choć wiele na to wskazuje. Ale od początku… Billie straciła tatę i wraz z mamą przeprowadza się za miasto. Żeby zmienić otoczenie i właściwie zacząć nowe życie. To decyzja mamy, z którą dziewczynka nie bardzo się zgadza. Jednak, gdy się ma 12 lat i stanowczego rodzica, to zazwyczaj nie ma wielkiego wyboru.

Po dotarciu na miejsce mama i córka zastają stary dom, wymagający pracy, odnowienia i pokochania. A nikt tego domu nie kocha. Wręcz przeciwnie. Większość mieszkańców wioski się go po prostu boi. Krążą o nim różne opowieści, a fakty są takie, że już wiele rodzin w nim mieszkało. I co? No właśnie, co z nimi?

Kliknij w dowolne zdjęcie żeby sprawdzić cenę i dostępność tej książki. 

grupa aktywne czytanie książki dla dzieci

Mocno się napracowałam przy tym wpisie, teraz liczę na Ciebie, bo chciałabym żebyśmy zostały w kontakcie. Jak? Jest kilka możliwości, mam nadzieję, że skorzystasz:

  • Zostaw proszę komentarz, bo dla mnie każda informacja zwrotna na temat mojej pracy, jest bardzo ważna.
  • Jeśli uważasz, że piszę z sensem i o ważnych sprawach, podziel się wpisem ze znajomymi.
  • Polub Fan Page na Facebooku, jest tam już mnóstwo mam, zapraszamy!
  • Koniecznie zajrzyj na stronę Podcasty, gdzie czeka cała masa krótkich porad wychowawczych do odsłuchania.
  • Obserwuj profil na Instagramie, tam znajdziesz kulisy bloga i moją codzienność.
Książki edukacyjne wzbudzające ciekawość dziecka

Książki edukacyjne wzbudzające ciekawość dziecka

Książki edukacyjne wzbudzające ciekawość dzieci w różnym wieku. W tym zestawieniu zbieram książki, które uważam za ogromne wsparcie dla uczniów oraz ciekawskich przedszkolaków. Moim zdaniem tak powinny wyglądać podręczniki.

  • Krótkie informacje na dany temat.
  • Porównania w zakresie jednego dużego tematu.
  • Przykłady i doświadczenia związane z konkretnym zagadnieniem.
  • Osadzanie wiedzy na osiach czasu.
  • Masa ilustracji obrazujących zwłaszcza trudniejsze zagadnienia (to już kolejna dekada, w której uczniowie poznają i kojarzą za pomocą obrazów/ikon, a nie drobnego druczku i wkuwania).
  • Zabawne fakty pomagające osadzić wiedzę i kojarzyć.
  • Pokazanie zastosowania praktycznego teorii z książek.
  • Doświadczenia i eksperymenty.
  • Trudne inforamcje przedstawione w formie anegdot, historyjek lub fabyły.
  • Zabawne rysunki pomagające zapamiętać fakty.

Zebrałam książki z różnych dziedzin, mam nadzieję, że każdy uczeń znajdzie tu swój ulubiony temat i uda się wzbudzić ciekawość małych czytelników.

Aktywne Czytanie

Wybrałam książki, w których jest masa faktów, ale sa podane w sposób bajkowy np. gadające zwierzęta. Wiele dzieci woli własnie takie „podręczniki”, zamiast suchych faktów. Jeśli jednak szukasz czegoś z realnymi ilustracjami, mam osobne zestawienie dokładnie na ten temat. 

Edukacyjne książki dla dzieci w różnym wieku >>

Kłap! Co w zębach grzyta

W tej książce dużo się dzieje, a dzięki Profesorowi Mądralskiemu i Królikowi Plombkowi, dzieci dowiadują się wszystkiego na temat zębów. Jakie kształty, kolory, ilości (niektóre zwierzaki to rekordziści!). Jak dbać o zęby, co jeść, kiedy iść do dentysty i co się tam dzieje.

Dodatkiem, którego nie spotkamy w innych książkach na temat zębów, są informacje o języku i logopedzie. A przecież czasem potrzebna jest pomoc logopedy, gdy mamy np. krzywy zgryz i kłopoty z wymową.

Więcej o książce opowiedziałam w recenzji: Kłap! Co w zębach zgrzyta >>

Autorka Anna Czerwińska-Rydel
Ilustracje Anna Gensler
Wydawnictwo Papilon
Książka dla dzieci w wieku 3-7 lat.
Książka kartonowa.
Liczba stron: 30

klap-w-zebach-zgrzyta-recenzja-1024x1024 klap-w-zebach-zgrzyta-recenzja-1024x1024 klap-w-zebach-zgrzyta-recenzja-1024x1024 klap-w-zebach-zgrzyta-recenzja-1024x1024 klap-w-zebach-zgrzyta-recenzja-1024x1024 klap-w-zebach-zgrzyta-recenzja-1024x1024

Niesamowity Wszechświat

Twarda oprawa, a w środku magia. Pięknie się to ogląda i równie świetnie czyta. trochę przypomina bajkową opowieść, ale żeby była jasność, to wszystko fakty.

Spis treści informuje, czym będziemy podbijać ciekawość małego czytelnika: komety, planety, nocne niebo, wyprawy kosmiczne i w tym wszystkim ludzie. Ludzka wytrwałość sprawiła, że coraz więcej wiemy o kosmosie.

Ilustracje są tu przepiękne, jednocześnie baśniowe, uśmiecha się wojowniczy Mars, co sprawia, że w sumie trochę czyta się to jak bajkę. Z tym że to jest prawda.

Autorka Karolina Bąkowska
Ilustracje Asia Gwis
Wydawnictwo Nasza Księgarnia

niesamowity-wszechswiat-ksiazka-dla-dzieci niesamowity-wszechswiat-ksiazka-dla-dzieci niesamowity-wszechswiat-ksiazka-dla-dzieci niesamowity-wszechswiat-ksiazka-dla-dzieci niesamowity-wszechswiat-ksiazka-dla-dzieci niesamowity-wszechswiat-ksiazka-dla-dzieci niesamowity-wszechswiat-ksiazka-dla-dzieci

Nolens volens, czyli Chcąc nie chcąc

Prawie 100 sentencji łacińskich i kilka greckich

Sentencje łacińskie brzmią nieco groźnie, a może bardziej egzotycznie w dzisiejszych czasach. Okazuje się jednak, że znamy je w sporej części i używamy każdego dnia, tylko nie zawsze wiemy, że to właśnie one. 

Jeśli kogoś zżera ciekawość, ile łacińskich sentencji zna (zapewniam, że wiele) w różnych odsłonach i wariacjach, polecam ten tytuł. 

Nie ma się co oszukiwać, że to dość niszowa (brawo za odwagę dla wydawcy) książka, ale też warto ją docenić, bo niby łacina, jednak to jedna z lepszych lekcji polskiego, jakie miałam okazję… czytać. 

Dedykowana dzieciom 12+ i to dobra grupa docelowa, zwłaszczazwłaszcza że to już wiek, kiedy sporo w życiu ucznia egzaminów, prac pisemnych. Z taką ściągą można błysnąć, bo oprócz wiedzy językowej, są tu tez najróżniejsze ciekawostki.

Nie ma też problemu z odszukaniem poszczególnych sentencji, wszystkie są spisane na końcu, spis treści wręcz idealny. 

Autorka Zuzanna Kisielewska
Ilustracje Agata Dudek, Małgorzata Nowak
Wydawnictwo Druganoga
Ksiązka dla dzieci w wieku 12-18 lat. 

Nolens volens czyli Nolens volens czyli Nolens volens czyli Nolens volens czyli Nolens volens czyli Nolens volens czyli

Profesor Astrokot

To jest cała seria rewelacyjnych ksiązek edukacyjnych. Po każdej części oprpwadza nas tytułowy Profesor Astrokot. Oprócz samej edukacyjnej treści, muszę podkreslić przepiekne wydanie wszystkich części. Pierwsza jest nieco mniejszym formatem od pozostałych. Myślę, że polubią ją już nawet młodsze przedszkolaki, bo bardzo prosto opowiada o planetach.

Ciekawość dzieci z pewnością zostanie zaspokojona, zwłaszcza, że w serii mamy w sumie aż cztery tytuły.

Tekst: Dominic Walliman, Ben Newman
Ilustracje Ben Newman
Tłumaczenie Andrzej Stołecki
Wydawnictwo Entliczek

Układ słoneczny z Profesorem Astrokotem

profesor-astrokot-odkrywa-kosmos-edukacyjne profesor-astrokot-odkrywa-kosmos-edukacyjne profesor-astrokot-odkrywa-kosmos-edukacyjne profesor-astrokot-odkrywa-kosmos-edukacyjne profesor-astrokot-odkrywa-kosmos-edukacyjne profesor-astrokot-odkrywa-kosmos-edukacyjne profesor-astrokot-odkrywa-kosmos-edukacyjne

Profesor Astrokot odkrywa kosmos

Pierwsza z trzech dużych części. To takie rozwinięcie podróży po kosmosie, znajdziemy w niej więcej informacji, danych i szczegółów na tematy związane z układem słonecznym podróżami kosmicznymi. Z pewnością ta wersja zaspokoi ciekawość dzieci w wieku 7-11 lat.

profesor-astrokot-odkrywa-kosmos-recenzja profesor-astrokot-odkrywa-kosmos-recenzja profesor-astrokot-odkrywa-kosmos-recenzja profesor-astrokot-odkrywa-kosmos-recenzja profesor-astrokot-odkrywa-kosmos-recenzja profesor-astrokot-odkrywa-kosmos-recenzja profesor-astrokot-odkrywa-kosmos-recenzja profesor-astrokot-odkrywa-kosmos-recenzja profesor-astrokot-odkrywa-kosmos-recenzja

Atomowa przygoda profesora Astrokota

Druga duża książka, tym razem Profesor Astrokot zaspokoi ciekawość wszystkich zainteresowanych fizyką. Dla wszystkich dorosłych, którzy za nią nie przepadali w szkolnych latach (sama do nich należę), powiem tylko, że warto czytać z dzieckiem.

Nie dziwię się, że książki z tej serii zostały przetłumaczone na 16 języków i tak chwytają dzieci za serce. Prosto, mądrze i przede wszystkim ciekawie o zjawiskach, które nas otaczają i dotyczą każdego dnia.

Atomowa przygoda profesora Astrokota

Atomowa przygoda profesora Astrokota

Atomowa przygoda profesora Astrokota Atomowa przygoda profesora Astrokota Atomowa przygoda profesora Astrokota Atomowa przygoda profesora Astrokota Atomowa przygoda profesora Astrokota Atomowa przygoda profesora Astrokota Atomowa przygoda profesora Astrokota Atomowa przygoda profesora Astrokota

Odyseja po ludzkim ciele z profesorem Astrokotem

W trzeciej części Profesor Astrokot zabiera nas na wycieczkę po ludzkim ciele. Po kolei zwiedzamy i sprawdzamy, co się znajduje w środku i jak działa.

12 półtonów. Książka o muzyce

Bardzo oryginalna książka, z której dowiemy się w zasadzie chyba wszystkiego, o co można zapytać, jeśli chodzi o muzyczne tematy. Składa się z pytań i odpowiedzi, ale to nie są zwykłe pytania. Takie zwykłe to jeszcze każdy sam wykombinuje, ale te tutaj są po prostu… zakręcone.

Powiązania, ciekawostki, które nigdy by mi nie przyszły do głowy np. Kto używał mostu zamiast instrumentu?

Odpowiedzi prowadzą nas przez muzyczne dzieje, dają do myślenia i co chwilę (ja tak przynajmniej mam) wpada do głowy: No jasne! To ma sens. Jak dla mnie to jest lekcja muzyki połączona z lekcją historii. Najlepiej.

Autorka Zuzanna Kisielewska
Ilustracje: Jerzy Gruchot i Wojtek Koss
Wydawnictwo Druganoga

12-poltonow-ksiazka-o-muzyce

12-poltonow-ksiazka-o-muzyce 12-poltonow-ksiazka-o-muzyce 12-poltonow-ksiazka-o-muzyce 12-poltonow-ksiazka-o-muzyce 12-poltonow-ksiazka-o-muzyce 12-poltonow-ksiazka-o-muzyce 12-poltonow-ksiazka-o-muzyce

Symetria kiełbasy, czyli spacer po świecie geometrii

To już trzecia część znakomitej serii wciągającej czytelników w świat matematyki, geometrii i odkrywania, że królowa nauk towarzyszy nam codziennie, na każdym niemal kroku. Pomysłem mającym zaciekawić uczniów są tu rewelacyjnie skomponowane pytania (na zdjęciu ze spisem treści).

Te pytanie nie mają w sobie ani odrobiny matematycznych terminów. Mogłoby się wydawać, że są niewinnymi pytaniami szybującej w przestworzach wyobraźni. Jednak ostatecznie dziadek (emerytowany nauczyciel matematyki) odpowiadając na pytania wnuczka, zawsze sprowadza odpowiedzi do fascynującej lekcji matmy. Takie lekcje naprawdę chciałabym mieć w szkole.

Jedyne co mi odrobinkę przeszkadzało w pierwszej części, kiedy poznawaliśmy bohaterów, to informacja, że w tej rodzinie mamy też dziewczynkę i ona jakoś tak kompletnie nie jest zainteresowana matematyką… w przeciwieństwie do chłopca. Mając na uwadze obecny trend (który mocno popieram) wolałabym, żeby i ona się tą matmą zainteresowała, oprócz rozwijania swoich artystycznych talentów.

Jednak zdaję sobie sprawę z tego, że to moje chcenie jest podyktowane moją wizją, momentem, w którym znajduje się polski rynek książki i nieco innym podejściem do tego tematu we włoskiej kulturze i edukacji. A autorka – Anna Cerasoli – jest Włoszką.

Ten drobiazg oczywiście nie zmienia faktu, że książka jest cudownym odkryciem dla kogoś takiego jak ja – matematycznej „nogi”. I dla dzieci, które zaczynają zauważać, że matematyka jest wszędzie. W końcu widać czarno na białym, do czego te wszystkie pierwiastki, ułamki i wszystkie męczące (niektórych) zagadnienia matematyczne, tak naprawdę się mogą przydać.

Zaglądamy do niej filmowo podczas nagrania odcinka podcastu Aktywne Czytanie: Symetria kiełbasy >>

Zrecenzowałam też dwie pierwsze części tej serii: Pan Kartezjusz gra w statki >>

A dla wszystkich, którzy chcą pokazać, że dziewczynkom matma też świetnie wychodzi, polecam dodatkowo: Wielkie odkrycie Bubal >>. Tam też trochę więcej rozpisałam się na temat badań związanych z nauczycielami i przedmiotami ścisłymi.

Kliknij w zdjęcie, żeby sprawdzić cenę i dostępność.

Parzyziółko

Długo zastanawiałam się jak ugryźć tę książkę. Łączy w sobie dwie ważne sprawy, których raczej typowe podręczniki nie łączą. Jest piękna, cudownie zilustrowana, niemal eteryczna. Trzymając ją w dłoni ma się wrażenie, że to jakaś zaklęta księga baśni albo jakiś zbiór przepisów na magiczne eliksiry. Czerwona zakładka, matowy papier i zapach drukarskiej farby wzbogacają całość. Jednak w środku nie ma tajemnych zaklęć, są za to informacje o ziołach i najróżniejszych roślinach. Nie tylko takie podręcznikowe informacje o tym jak wygląda lawenda, ale ciekawostki, czyli to co najczęściej zostaje w głowie po przeczytaniu książki.

Gdybym miała tak po prostu czytać o ziołach to pewnie szybko bym się znudziła. To trochę jak czytanie encyklopedii. Ciekawostki i praktyczne porady związane z poznawaniem właściwości ziół sprawiają, że chcę wiedzieć więcej i więcej. Bo informacja o tym, że np. lawenda skutecznie odstrasza komary jest dla mnie użyteczną wiedzą. Tak samo jak to, że korzeń imbiru przeciwdziała chorobie lokomocyjnej. Każda strona to wiedza praktyczna i dokładnie tak powinny wyglądać szkolne podręczniki.

W świat ziół wprowadza nas profesor Parzyziółko. Autorką jest Dorota Wojciechowskka-Danek. I tak sobie rozmyślam o tym zabiegu literackim, dzięki któremu informacje o ziołach nabierają mocy, bo mówi o nich profesor. Czy uznałabym je za równie „ważne”, gdyby w ten sam sposób o tych samych ziołach opowiadała moja babcia lub jakaś szeptucha? Nie wiem, ale wiem, że niejeden profesor mógłby się od takiej szeptuchy wiele nauczyć.

Zaglądamy do niej filmowo podczas nagrania odcinka podcastu Aktywne Czytanie: Parzyziółko >>

Kliknij w zdjęcie, żeby sprawdzić cenę i dostępność.

 

Przekroje: owoce i warzywa

W tej kartonowej książce znajdziemy kilkanaście warzyw i owoców np. jabłko, ziemniak itd. Raczej te najbardziej popularne. Rewelacyjnym pomysłem jest ożywienie ich „mieszkańców”, a konkretnie witamin, pektyn, błonnika itd. czyli tych „zdrowych materiałów”, które zawierają owoce i warzywa. 

Pokazane w formie domów, w których mieszkają różni (przedstawieni na początku książki) mieszkańcy. Po co oni tam są? Co daje jedzenie konkretnego warzywa? Jak odżywiać się zdrowo? Ciekawość czytelników zostanie zaspokojona! A wiem też, że taka forma zachęcania do probowania nowych rzeczy, jest wielką pomocą dla rodziców. 

Od siebie zostawię jeszcze artykuł napisany przez dietetyka goszczącego na blogu Tylko dla Mam pt. Dziecko nie chce jeść >>

Autorka Agnieszka Sowińska
Wydawnictwo Nasza Księgarnia

przekroje-owoce-warzywa-ksiazki-dla-dzieci przekroje-owoce-warzywa-ksiazki-dla-dzieci przekroje-owoce-warzywa-ksiazki-dla-dzieci przekroje-owoce-warzywa-ksiazki-dla-dzieci przekroje-owoce-warzywa-ksiazki-dla-dzieci przekroje-owoce-warzywa-ksiazki-dla-dzieci przekroje-owoce-warzywa-ksiazki-dla-dzieci

Aaa! Masz w sobie szkielet!

W tej książce poznajemy dwójkę uroczych kosmitów, którzy wcale nie planowali odwiedzać naszej planety. Jednak awaria statku kosmicznego sprawiła, że wylądowali na Ziemi. 

Szybko się okazało, że tu bardzo przydają się ręce, dlatego Ufo niewiele myśląc je sobie wyhodował. 

To książka do aktywnego czytania, bo zachęca dziecko do wykonywania poleceń Ufa i Alieny (dmuchnij, naciśnij itd.), przy okazji świetnie informuje, z czego składa się ludzka ręka: szkielet, układ krwionośny, mięśnie itd. 

Zupełnie zwariowany pomysł, ale właśnie przez aktywność i zabawę dziecko pewnie zapamięta więcej niż przy czytaniu atlasu anatomicznego, zwłaszcza że to książka kierowana do 3-6 latków, które za suchymi faktami nie przepadają. 

Jeśli Twój maluch lubi takie książki, w których trzeba działać, nie tylko czytać, zebrałam całkiem sporo w zestawieniu na blogu Aktywne Czytanie: Interaktywne i aktywizujące książki dla dzieci >>

Autor Julian Frost
Wydawnictwo Kinderkulka

Masz w sobie szkielet 1 Masz w sobie szkielet 1 Masz w sobie szkielet 1 Masz w sobie szkielet 1 Masz w sobie szkielet 1 Masz w sobie szkielet 1 Masz w sobie szkielet 1

Ja, Odyn i dzicy wikongowie 

To już kolejna część opowieści o bogach, tym razem tych, w których wierzyli m.in. wikingowie oraz ludy nordyckie. Autorem tych opowieści jest historyk specjalizujący się w mitach i wrzeniach antycznych, nic dziwnego, że tak świetnie opowiada o bohaterach.

Każdy bóg ma tu swój osobny rozdział, opowiada czytelnikowi swoje losy i rozwiewa wszelkie wątpliwości związane z wierzeniami legendami na jego temat. Ciekawość wzbudzić mogą także „metryczki” bogów, taki skrót informacji o konkretnej postaci, co może się bardzo przydać w szkole. 

Jest też miejsce na własne notatki i co najlepsze – język, którym zapisane są wszystkie hisotryczne informacje nie jest wcale „szkolny”, raczej przezabawny. Autor postarał się, by każdy z bogów miał swój charakter, a ci z kolei starają się bardzo udowodnić, że to właśnie oni są tym najważniejszym, najsilniejszym, najmądrzejszym i najlepszym. 

Więcej książek w tej serii:

Ja, CEZAR, i ekipa z Kapitolu >>

Ja, ZEUS, i ekipa z Olimpu >>

Autor Frank Schwieger
Wydawnictwo Papilon

ja odyn i dzicy wikongowie recenzja ja odyn i dzicy wikongowie recenzja ja odyn i dzicy wikongowie recenzja ja odyn i dzicy wikongowie recenzja ja odyn i dzicy wikongowie recenzja ja odyn i dzicy wikongowie recenzja

Demoniczna Dentystka i trochę więcej o książkach Davida Walliams’a

Demoniczna Dentystka i trochę więcej o książkach Davida Walliams’a

Demoniczna Dentystka jest jedną z kilku wydanych po polsku książek Davida Walliamsa. Jestem ogromną fanką jego twórczości, lekkiego pióra, poczucia humoru i tego, że odrobinę brakuje mu hamulców. Nie wiem jak on to robi, że nie ma dla niego tematów tabu, ale cieszę się, że tak właśnie jest.

David Walliams jest wyjątkowym twórcą. To znaczy jest wyjątkowy jak na nasze tradycyjne standardy, które jeszcze ciągle obowiązują, choćby w szkołach. Nie jestem zwolenniczką ślepego ściągania do Polski wszystkiego „co zagraniczne”, kiedy jednak coś jest dobre, ciekawe i wartościowe, to bardzo mi na tym zależy. Dlatego blog Tylko dla Mam patronuje wielu jego tytułom.  (więcej…)

„Ariol. Wszyscy jesteśmy osiołkami” KOMIKS dla 9-14 latków

„Ariol. Wszyscy jesteśmy osiołkami” KOMIKS dla 9-14 latków

ARIOL to komiksowa historia paczki przyjaciół. Jednym z jej twórców jest autor, którego pierwsze dzieło (też komiks) to reporterska opowieść o wojnie w Afganistanie. Chyba m.in. dlatego, miłośnicy różowych serduszek i cekinów, nie znajdą tu wiele dla siebie. A może się mylę?

W każdym razie Ariol jest osłem. Uczniem, przyjacielem, synem. On jest zakochany. W nim się podkochują. Ma świetną paczkę przyjaciół, którzy na pierwszy rzut oka wyglądają na nieźle zakręconych. I kochających rodziców.

Od razu spodobał się Karolinie. Nie mogłam oderwać jej od czytania, tak się wciągnęła. I co chwilę podśmiechiwała się przy lekturze. Nie ma fajniejszego obrazka dla rodzica niż dziecko zatopione w komiksie. Dla mnie to cudowny widok.

Inaczej podane

Taki sposób podania przygód szkolnej paczki przyjaciół, jest naprawdę dobrym pomysłem, bo jak to w klasie, każdy gdzieś odnajdzie swoje odbicie.

Jeśli dziecko ma wątpliwości, jak to będzie i czy sobie poradzi w tych wyższych klasach, to oprócz wielu ciekawych książek pokazujących samą szkołę, warto pokazać także relacje z rówieśnikami. I wcale nie trzeba do tego patosu. Wręcz przeciwnie – im więcej luzu i śmiechu, tym lepiej.

A przygody Ariola pełne są luzu, wyobraźni i pomysłów na spędzanie czasu w domu lub właśnie w szkole. Osiołka otaczają przyjaciele, z którymi nie da się nudzić. Zresztą, nawet jak Ariol jest sam i np. gra w tenisa odbijając piłkę o ścianę, też się nie nudzi. Można nawet powiedzieć, że rozgrywa mecz życia.

Mam wrażenie, że większość przygód Ariola to zapiski z obserwacji uczniów szkół podstawowych. Podane oczywiście w bardzo wciągającej formie. Weźmy na przykład rozdział o porannym wstawaniu. Każdy, kto musiał obudzić dziecko do szkoły w zimowy poranek, wie, co mam na myśli. Jeśli wiesz, to posłuchaj podcastu o tym, jak złagodzić ten poranny ból.

Przerysowane postacie

Ariol musi radzić sobie w szkole też z nauczycielami, którzy są bardzo charakterystyczni. I znowu, każdy jest jakiś. Podobnie jak znajomi z paczki. Miewają swoje humory, powiedzonka. Zupełnie jak w szkole. Nawet lekcja wychowania fizycznego pokazana jest, jakby żywcem ktoś kręcił film w mojej podstawówce. Zgadza się nawet czerwony dres prowadzącego!

I wiesz co? Ariol też przeżywa – jak to uczeń – pierwsze zakochanie. Kocha się w Petuli, ale przecież nie może tak po prostu wyznać uczuć. Chłopaki w podstawówce tak raczej nie robią. Za to są mistrzami w gafach, prawda? Jeśli coś ma zostać „palnięte”, na pewno usłyszy to sympatia. Choć wcale nie miała tego słyszeć. W ten sposób Ariol poznaje, czym jest foch. To przecież też cenne doświadczenie. ;)

Coś więcej

Pośród tych zabawnych obrazków jest jeszcze coś. W historiach, które z pozoru opowiadają o przygodach bandy dzieciaków, jest przesłanie. Takie podskórne. Jest walka ze stereotypami (Ariol się martwi, że osły są mniej rozgarnięte, ale trudno mu zaprzeczyć, że świnie to brudasy). Jest mądrość, która uczy o ważnych sprawach w bardzo przystępny (jakby niechcący) sposób. To też wielka wartość tego komiksu, zwłaszcza, że opowiedziana z dużą dozą dystansu i humoru.

Tych przygód jest całkiem sporo, bo rozdziały są krótkie. Co oczywiście od razu składnia mnie do przypomnienia, że komiksy są jedną z lepszych motywacji jeśli chodzi o zachęcanie do czytania

Zachęcanie do czytania książek… czy może zniechęcanie?

Taka kreska

Rysunki w tym komisie bardzo przyciągają uwagę. Zwierzaki są tu narysowane trochę tak nonszalancko. Widać, że są łobuzami, nawet jeśli patrzy się tylko na okładkę. Też to widzisz, czy to tylko moje wrażenie? No spójrz im w oczy i powiedz, że to grupka grzecznych, ułożonych uczniów!

Podoba mi się to trochę szalone spojrzenie i ogólny wygląd. Od razu widać, że wpadną na niejeden zwariowany pomysł. I faktycznie tak jest, że każdy z bohaterów jest dość charakterystyczny. Zupełnie jak dzieci w klasie.

W każdej klasie znajdzie się ktoś podobny do Ariola, Ramono, Scysji, Petuli, Ziółka, Łabagana czy Harmidra. Wiem, niektóre imiona zwiastują charakter postaci, ale nie daj się zmylić, bo wcale nie wszystkie.

Mam osła i nie zawaham się go użyć!

Mam dwie książki z tej serii i mocno trzymam kciuki za to żeby polscy czytelnicy polubili Ariola tak jak my z Karoliną go lubimy. To zdecydowanie osioł, którego warto bliżej poznać. A jak już polubicie, to jestem pewna, że doczekamy się kolejnych części. Drugi tytuł to Ariol. Być jak Superkoń.

ARIOL. Wszyscy jesteśmy osiołkami

Spodoba się dzieciom 9-14 lat.
Autor Emmanuel Guibert
Wydawnictwo Adamada

Ariol recenzja komiksy 9-14 lat Ariol recenzja komiksy 9-14 lat

Spodobała ci się recenzja? Sprawdź cenę tej książki!

Mocno się napracowałam przy tym wpisie, teraz liczę na Ciebie, bo chciałabym żebyśmy zostały w kontakcie. Jak? Jest kilka możliwości, mam nadzieję, że skorzystasz:
  • Zostaw proszę komentarz, bo dla mnie każda informacja zwrotna na temat mojej pracy, jest bardzo ważna.
  • Jeśli uważasz, że piszę z sensem i o ważnych sprawach, podziel się wpisem ze znajomymi.
  • Polub Fan Page na Facebooku, jest tam już mnóstwo mam, zapraszamy!
  • Koniecznie zajrzyj na stronę Podcasty, gdzie czeka cała masa krótkich porad wychowawczych do odsłuchania.
  • Obserwuj profil na Instagramie, tam znajdziesz kulisy bloga i moją codzienność.