Książki o przedszkolu to cała masa propozycji, które przeglądałam pod kątem adaptacji przedszkolnej. Czy pomogą dzieciom poznać przedszkolne życie? 

Tym razem jest to bardziej przegląd rynku niż zestawienie tego, co polecam bez mrugnięcia okiem. Bo mrugnięć miałam kilka w przypadku tego tematu. Szukałam tytułów mogących wesprzeć przyszłego przedszkolaka, ponieważ w życiu większości dzieci przychodzi taki etap, że potrzebują wsparcia.

Zresztą potrzebują go również dorośli. Między innymi dlatego przygotowałam webinar pt. Wszystko, co warto wiedzieć o adaptacji przedszkolnej. To materiał przygotowujący rodzica do wspierania dziecka. 

wszystko-co-warto-wiedziec-o-adaptacji-przedszkolnej-webinar

Oczywiście nie są to wszystkie dostępne na rynku książki dla dzieci o przedszkolu (to mój świadomy zabieg), ale kilkanaście, które wpadło mi w oko i chciałam przetestować. Postanowiłam się im bliżej przyjrzeć. Z całej pierwotnej listy (pokazywałam ją m.in. na Instagramie @ksiazki_aktywneczytanie – warto śledzić relacje) zostawiłam opisy tytułów, które mogą się spodobać przyszłym i obecnym przedszkolakom, choć co do niektórych treści mam drobne „ale”, o czym informuję w opisach. 

Pośród tych przedszkolnych książek na pierwotnej liście znalazło się kilka, których nie polecam, dlatego nie umieściłam ich tutaj. Nie chcę im robić (naprawdę zbędnego) rozgłosu. Wspomnę o nich podczas FB live zatem zanjdziesz je w relacji filmowej. Nie każdy musi podzielać moje zastrzeżenia, być może niektórym i one się spodobają. 

Przedszkoludki. Sto radości i dwa smutki

Świetna propozycja dla początkujących przedszkolaków. Niby jest jest to instruktaż, jak wygląda dzień przedszkolaka, a jednak trochę jest. Większość tekstów to rymowane wierszyki, są też krótkie historyjki. 

Za każdym razem na tapetę bierzemy inną przedszkolną sytuację. Jest wiec przyjście do przedszkola (i znaczki w szatni). Jest wierszyk o nudzie, opowieść o przedstawieniu czy zabawie plastycznej z Lepioludkami. Każda część to nieco inna przedszkolna radość, a wszystkie tworzą taki bardzo aktywny, zabawny obraz pokazujący, że w przedszkolu ciągle coś się dzieje. 

Zgodnie z tytułem (i to mi się bardzo podoba) jest też mowa o przedszkolnych smutkach. Nie każdy przecież lubi jeść przedszkolne obiady, leżakować itd. To zupełnie normalne. Mało jest przedszkolnych książek, w których pojawia się temat chorób, a przecież u trzylatków zapoznawanie się z nowymi zarazkami przebiega często intensywnie. Tu nie omijamy tematu grypy,  jest ujęty w zabawną rymowankę. 

Tak samo jak nie omijamy smuteczku związanego z największym dziecięcym niepokojem: Czy rodzice będą pamiętali żeby mnie odebrać? Myślę, że wierszyk „Smutno mi” powinny przeczytać wszystkie trzylatki. Może pomóc przetrwać te trudniejsze chwile. 

Natomiast z myślą o rodzicach, których dziecko boi się przedszkola >>, zostawiam odcinek podkastu Tylko dla Mam:

Książka wręcz tryska kolorami i… działaniem. Dokładnie tak jak w sali przedszkolnej czy na placu zabaw – ciągle coś się dzieje. Trochę radości i trochę smutku.

Kliknij w zdjęcie żeby sprawdzić cenę i dostępność książki. 

 

Lulaki, Pan Czekoladka i przedszkole

To bardzo ciepła propozycja do poczytania do poduszki. Jest to zresztą seria „Poduszkowce”. Książka składa się z dwóch opowiadań. Pierwsze to dzień z życia przedszkolaka. Od pobudki (za którą główny bohater – Hubercik) nie przepada, przez wyjście do przedszkola, śniadanie, zabawy, plac zabaw, podwieczorek itd.

Dla Huberta to nie jest pierwszy dzień w przedszkolu, chłopiec dobrze wie, jak się sprawy mają, jaka jest kolejność i prostym językiem opowiada o tym czytelnikowi. Mnóstwo obrazków i cennych (przedszkolnych) informacji. 

Hubercikowi towarzyszy miś Czekoladka, w przedszkolu z przytulanką zawsze raźniej.

Trochę dziwne może się wydać małym czytelnikom, że na podwieczorek w przedszkolu można zjeść cztery ciastka… bo nie można. No, chyba, że u Hubercika w przedszkolu jest inaczej. Warto jednak nadmienić przy wspólnym czytaniu, że ciastka w przedszkolu to nie jest rutyna żeby potem nie było wyczekiwania i rozczarowania. 

Druga opowiastka to czas w weekend. Świetny pomysł żeby przy okazji przedszkolnego dnia poczytać też o weekendzie. Początkujące przedszkolaki mogą mieć poczucie, że to zmienione życie, ta przedszkolna codzienność będzie trwała wiecznie. A tu miła niespodzianka! Weekend, podczas którego odpoczywamy od przedszkola. 

Kliknij w zdjęcie żeby sprawdzić cenę i dostępność książki. 

Sprawdź przez Ceneo, gdzie wychodzi najtaniej – KLIK!

Kurczak Karolek idzie do przedszkola

To bardzo krótka opowiastka z ruchomymi obrazkami. Dla wszystkich, którym odrobinę trudno obudzić się rano do przedszkola. Karolkowi też trudno, a musi się zmobilizować, bo pierwszy raz wyrusza do przedszkola.

Cała książka jest naprawdę krótka, bo największą atrakcją są tu ruchome obrazki. Z pewnością nie jest to książka opowiadająca o dniu w przedszkolu, raczej o poranku zanim tam się dotrze. Historia kończy się w szatni, do której Karolkowi udało się dotrzeć na czas.

Ta książka dość prosto i zabawnie opisuje problem z porannym wstawaniem, jednak dla wielu dzieci (i rodziców) sprawa jawi się jako nieco bardziej skomplikowana. Dla wszystkich, którzy nie lubią poranków, przygotowałam ważny artykuł: Trudne pobudki, poranki, wstawanie >>

Kliknij w zdjęcie żeby sprawdzić cenę i dostępność książki. 

Sprawdź przez Ceneo, gdzie wychodzi najtaniej – KLIK!

Dusia i Pinek-Świnek. Pierwszy dzień w przedszkolu

To bardzo zabawna opowieść o Dusi, która przeżywa pierwszy dzień w przedszkolu. Psinek-Świnek jest jej maskotką uszytą przez mamę w nocy, tuż przed pierwszym dniem w przedszkolu. Dusia prosiła o psiaczka, mama usłyszała prosiaczka i tak powstał Psinek-Świnek. 

Cała książka podzielona jest na dwie opowiastki. Pierwsza to ta całkiem realistyczna, kiedy Duisia idzie do przedszkola, poznaje dzieci, panią, różne zachowania rówieśników i w sumie świetnie się bawi, choć jej kumpel niekoniecznie jest uosobieniem wzoru przedszkolaka. Delikatnie mówiąc – rozrabia.

W całej historyjce nie brakuje momentów tęsknoty, zdziwienia, niezadowolenia… jak to w życiu przedszkolaka.

Druga część to przygoda, która przytrafiła się Psinkowi-Świnkowi wciśniętemu do czerwonego czajnika przez Dusię i jej nowego kolegę. Kiedy dzieci świetnie bawiły się na przedszkolnym placu zabaw, maskotka przeżywała dziwne spotkania w czajniku np. z maleńką księżniczką.

Podoba mi się podjęcie tematu gryzienia w przedszkolu. Jest mnóstwo dzieci, które w ten właśnie sposób okazują lęk czy stres. 

Więcej napisałam o tym w artykule wyjaśniającym bicie i przepychanki w przedszkolu >>

Co ciekawe, Dusia uważa się za jedyną grzeczną osobę w tym szalonym przedszkolnym świecie. Bez ogródek informuje małego czytelnika: Jacy oni są wszyscy dziwni! W tym przedszkolu jest pełno dziwaków. Czemu nie mogą być tacy grzeczni i mili jak ja?

Kliknij w zdjęcie żeby sprawdzić cenę i dostępność książki.

 

Sprawdź przez Ceneo, gdzie wychodzi najtaniej – KLIK!

Przedszkole. Co to jest?

Nie jest to typowa książka o adaptacji, ale może warto i o niej wspomnieć. Od razu powiem, że jej wielką fanką nie jestem. Przyznać jednak trzeba, że polscy autorzy rzadko podejmują temat związany z „byciem tym niegrzecznym” w grupie. Dokładnie o tym jest ta książka, a właściwie o czymś w rodzaju  przemiany wewnętrznej bohatera. 

Na początku dowiadujemy się, że Tymek jest niesfornym cielaczkiem, który nie chce chodzić do przedszkola, bo nie lubi być grzeczny. I zaczyna się przeszkadzanie, zaczepianie, wygłupianie. Każdy nauczyciel zna dzieci „rozwalające zajęcia”. 

Okazuje się, że to wszystko ze stresu, z niewiedzy, z nieumiejętności okazania inaczej emocji. Kiedy inne dzieci zaczynają zapraszać Tymka do wspólnych zabaw, cielaczek się uspokaja i bardzo wiele uczy w przedszkolu. Jednak… czy to zachęcanie nie powinno być rolą nauczycielki? Rzadko dzieci chętnie zapraszają do zabawy „tego niegrzecznego”. 

Myślę, że w zrozumieniu pewnych zachowań dzieci może pomóc artykuł: Częste zachowania dzieci, za którymi kryje się więcej niż widać na pierwszy rzut oka. Znasz któreś? >>

Sporo tu etykietek, bardzo duży skrót myślowy jeśli chodzi o zmianę zachowania, jednak mam przekonanie, że są dzieci, które odnajdą w Tymku coś znajomego. Dlatego zostawiam w zestawieniu, z adnotacją „do przemyślenia”. 

Kliknij w  zdjęcie żeby sprawdzić cenę i dostępność książki. 

Rok w przedszkolu

Kartonowy picture book, w którym na początku poznajemy grupę dzieci. Każde z nich przedstawia się, co pozwoli potem śledzić ulubionych bohaterów. Podoba mi się, że jest to przedszkole integracyjne, gdzie Dominik jeździ na wózku inwalidzkim. Takie rzeczy są bardzo ważne w przedszkolnych opowieściach. 

Na każdej stronie dzieje się tyle, że chyba trzylatkowi potrzebna będzie pomoc dorosłego. Opowiadamy o naszych bohaterach, podglądamy ich przedszkolny dzień, a nawet cały rok. 

Jest więc pasowanie na przedszkolaka, jest Halloween (szacun, za otwarte podejście do tego święta, które często w przedszkolnych kalendarzach budzi wiele kontrowersji). Są też patriotyczne obchody 11 listopada… i tak po kolei miesiąc za miesiącem z przedszkolnego życia – od września do wakacji. 

Kliknij w zdjęcie żeby sprawdzić cenę i dostępność książki. 

Sprawdź przez Ceneo, gdzie wychodzi najtaniej – KLIK!

Co robisz Olu w swoim przedszkolu?

Przygotowane przez pedagożkę zabawy graficzne, mające przybliżyć dzieciom informacje o tym, co dzieje się w przedszkolu każdego dnia. Oprócz kolorowanek znajdziemy tu także naklejki. 

 Nie jest to „adaptacja krok po kroku”, ale z pewnością można podczas zabawy plastycznej porozmawiać z dzieckiem o tym, co dzieje się w przedszkolu. 

Na każdej stronie jest też graficzna podpowiedź wzorów naklejek oraz zadanie do wykonania, czasem zagadka lub pytanie związane z danym obrazkiem. 

Rodzice bardzo często próbują się dowiedzieć, co maluchy porabiały w przedszkolu. Zwłaszcza w pierwszych dniach. I niezmiernie frustrujące są odpowiedzi typu: Nic lub Nie pamiętam. Być może tych kilka podpowiedzi uda się wykorzystać pytając małego przedszkolaka, jak minął dzień. 

70 ciekawych pytań, zamiast nudnego: „Co się działo?” >>

Kliknij w zdjęcie żeby sprawdzić cenę i dostępność książki. 

Sprawdź przez Ceneo, gdzie wychodzi najtaniej – KLIK!

Miffy w przedszkolu

Dla fanów tej znanej na całym świecie króliczki, zerknięcie na dzień w przedszkolu na pewno będzie miłym doświadczeniem. Uprzedzam jednak wszystkich, którzy Miffy nie znają, że nie jest to typowa książka o adaptacji. 

Owszem, mamy tu przedstawiony przedszkolny dzień, ale raczej w takiej szkolnej odsłonie. Nie ma tu mowy o emocjach, beztroskiej zabawie, zawieraniu przyjaźni. Strona po stornie przechodzimy do kolejnych zajęć zorganizowanych przez nauczycielkę. 

Znając konwencję tej serii nie ma się do czego przyczepić, bo tak to właśnie wygląda w każdej książce – krótki rymowany opis sytuacji. Jednak może rozczarować osoby nastawione na „wątki adaptacyjne”. 

Sprawdź przez Ceneo, gdzie wychodzi najtaniej  KLIK!

Sprawdź przez Ceneo, gdzie wychodzi najtaniej  KLIK!

Miś Tuliś idzie do przedszkola

To z kolei jest książka, która pokaże małemu czytelnikowi, co raczej na pewno nie wydarzy się w przedszkolu.  W pierwszych dniach nikt nikogo nie będzie przytulał na powitanie. Nauczyciele dbają o poczucie bezpieczeństwa dzieci, a przytulanie obcych osób z pewnością go nie buduje. Miś Tuliś oczywiście wszystkich tuli. 

Potem są zajęcia plastyczne i odciski pupy na papierze. Akrobacje z łapaniem kolegów w locie i oblewanie się wodą. Oczywiście, że to wszystko się nie wydarzy w prawdziwym przedszkolu. Co nie zmienia faktu, że można dziecku i taką bajkę przeczytać. Choćby po to żeby się pośmiać i rozładować przedprzedszkolny stres. 

Na końcu znajdziemy fajną ściągę pokazującą, co wydarzyło się w przedszkolu i co jeszcze może się wydarzyć np. kącik pierwszej pomocy, rozrabianie, przebieranki, piaskownica itd. 

Sprawdź przez Ceneo, gdzie wychodzi najtaniej  KLIK!

Sprawdź przez Ceneo, gdzie wychodzi najtaniej – KLIK!

Tupcio Chrupcio. Przedszkolak na medal

Od razu widać, że autorka Tupcia nie pochodzi z Polski. Zupełnie inne podejście to pierwszych dni w przedszkolu: Chcesz iść to w porządku. Nie chcesz? Też w porządku. Tak w wielkim skrócie wygląda tupciowa adaptacja. Bez stresu, spinki i histerii (dorosłego). 

Czy tak jest dobrze? O ile czasem można zarzucić metodom wychowawczym przedstawianym w tej serii, tak tym razem mama Chrupcia po prostu zostawia decyzję i odpowiedzialność dziecku. Z jednej strony ryzykowne, bo nigdzie nie jest powiedziane, że dziecko zechce iść do przedszkola. 

Z drugiej bardzo sprytne, bo to dziecko bierze odpowiedzialność za decyzję, nie dorosły. Oczywiście mama Tupcia zupełnie nieprzypadkowo wybiera się na spacer w okolice przedszkola, żeby Tupcio mógł zerknąć do środka i przekonać się na własne oczy, co się tam wyprawia. A wyprawia się pyszna zabawa, do której dziecko decyduje się dołączyć.

Jedna kwestia elektryzuje niektórych. Tupcio mówi, że przedszkole jest głupie. Cóż… wiele dzieci uważa dokładnie tak jak nasz bohater. Głupie przedszkole to hasło, które nikomu nie zaszkodzi (serio!), a może pomóc dziecku wyrzucić z siebie co NAPRAWDĘ czuje do tego miejsca w pierwszych dniach. Mnie nie ruszają takie słowa w książkach. Nawet lubię obserwować to całe oburzenie dorosłych na jedno słowo. 😉 

Sprawdź przez Ceneo, gdzie wychodzi najtaniej  KLIK!

Sprawdź przez Ceneo, gdzie wychodzi najtaniej  KLIK!

Opowiadania przedszkolaka 

Zaczyna się pierwszym dniem w przedszkolu. Tym razem wybierają się tam dwie koleżanki. We dwójkę zawsze raźniej więc to dobry pomysł. Jedna jest wycofana i raczej na „nie”, a druga to wyraźnie optymistka. 

Wiele dzieci czuje lęk, nieśmiałość lub po prostu dyskomfort wkraczając do nowej grupy. Można im pomóc: Nieśmiałość. Jak pomóc dziecku poradzić sobie z nieśmaiłością i wejściem do nowej grupy >>

Kilka scenek z przedszkolnego życia, w każdym rozdziale wiele się dzieje. Ten pierwszy jednak przypadł mi do gustu, bo prowadzi małego czytelnika, krok po kroku, przez proces przedstawiania się. To dla wielu dzieci bardzo stresujący moment. Jako rodzice dbamy o to żeby dziecko wiedziało jak wygląda przedszkole, kim jest wychowawczyni, ale nie zawsze pamiętamy, że potem jednak maluch zostaje sam… i trzeba sobie poradzić w konkretnych sytuacjach. 

W rozdziale mamy dokładnie opisane zasiadanie w kółku, opowiadanie o sobie. Nie chodzi tylko o imię i nazwisko, ale też np. co się lubi robić. Warto przećwiczyć takie przedstawianie się w domu, żeby maluch nie musiał gorączkowo zastanawiać się nad tym pierwszego dnia w przedszkolu. Im więcej przećwiczonych wcześniej sytuacji, tym lepiej.  

Jest też jeden cały długi rozdział o tym, co zrobić kiedy dziecko zgubi z oczu rodziców. Zatem to nie tylko opowiadania dla początkujących przedszkolaków. Myślę, że przydadzą się wszystkim dzieciom w wieku przedszkolnym. Zwłaszcza, że sporą część historii zajmują też relacje rówieśnicze. 

 Sprawdź przez Ceneo, gdzie wychodzi najtaniej  KLIK!

 Sprawdź przez Ceneo, gdzie wychodzi najtaniej  KLIK!

Zuzia idzie do przedszkola

Cała seria z przygodami Zuzi jest pomocnym narzędziem do rozmawiania z dziećmi o najróżniejszych sytuacjach. Tym razem krok po kroku przeprowadzamy dziecko przez pierwsze dni w przedszkolu i całe przygotowanie. 

Zuzia nie ukrywa, że denerwuję się przed tym pierwszym dniem, ale też cieszy się, że ma już trzy lata i nareszcie może chodzić do przedszkola. Przygotowanie dziecka pod kątem „nareszcie możesz tam chodzić” jest całkiem dobrym pomysłem, choć warto zacząć o wiele wcześniej niż chwilę przez wrześniem.

W tej przedszkolnej serii są dostępne jeszcze:

Kliknij w zdjęcie żeby sprawdzić cenę i dostępność książki.

Sprawdź przez Ceneo, gdzie wychodzi najtaniej – KLIK!

Nudzimisie i przedszkolaki

Nudzimisie to cała seria książek, w których małe zabawne stworki wymyślone przez Szymka, pomagają dzieciom w najróżniejszych sytuacjach. Jak powstały? Szymek kiedyś bardzo się nudził powtarzając: Nuuuudzi miii się! I tak przywołały Nudzimisie. 

W tej konkretnej książce poczytamy o zabawach i przygodach samych Nudzimisiów, ale jest też rozdział o czterolatku, który jako nowy przyszedł do grupy i nie mógł sobie poradzić z trudną sytuacją. Kolejny już tydzień siedział w kąciku, nie chcąc się z nikim bawić. 

Akcja jest poprowadzona tak, że to dzieci i Nudzimisie pomagają nowemu wejść do grupy. Gdyby nie to, że Nudzimisie są zaczarowanymi stworzeniami, miałabym (kolejny raz) pretensje o to, że dzieci załatwiają takie sprawy za dorosłych. Skoro jednak to wszystko czysta fantazja, czytamy to po prostu jako fajną bajkę o przedszkolakach. 

Sprawdź przez Ceneo, gdzie wychodzi najtaniej – KLIK!

Sprawdź przez Ceneo, gdzie wychodzi najtaniej – KLIK!

Kicia Kocia w przedszkolu

Dzień przedszkolny krok po korku. Kicia Kocia spotyka tam przyjaciół i świetnie się bawi. Jest pokazana każdy ważny element dnia. Jest nawet płaczące dziecko.

Dla miłośników tej kotki może to być pomocna lektura pokazująca, jak wygląda dzień w przedszkolu. 

Sprawdź przez Ceneo, gdzie wychodzi najtaniej – KLIK!

Sprawdź przez Ceneo, gdzie wychodzi najtaniej – KLIK!

Marysia i wesoły dzień w przedszkolu

Seria o Marysi ma różne opinie. W tym odcinku Marysia przeprowadza dzieci przez swój dzień w przedszkolu. To książka, w której na każdej stronie mamy też obrazki do wyszukiwania. 

Jedyne, co trochę mnie zdziwiło to strona, z której dowiadujemy się, że dziewczynki bawią się w dom, a chłopcy fikają fikołki. Nikt nie mówi, że tak jest zawsze, że tak trzeba, ale jednak… dlaczego na przykład nie na odwrót? 

W każdym razie, Marysia wybiera zabawę z chłopakami, a reszta toczy się znanym przedszkolnym harmonogramem. 

Podoba mi się zakończenie, kiedy to tata i mama (razem) odbierają Marysię z przedszkola. Sięgając po ten tytuł przy adaptacji, taka dwurodzicowa niespodzianka może bardzo umilić przedszkolakowi powrót do domu. 

Sprawdź przez Ceneo, gdzie wychodzi najtaniej – KLIK!

Sprawdź przez Ceneo, gdzie wychodzi najtaniej – KLIK!

Czasami lubię opowiadać o książkach

Wtedy razem możemy zajrzeć do środka, a ja mogę opowiedzieć, co ciekawego wypatrzyło pedagogiczne oko. Nie przegapisz żadnego filmu zapisując się na  Newsletter – Tylko Dla Mam >>