Jak być dobrym tatą? Jeśli o mnie chodzi osoby, które zadają sobie to pytanie, są na najlepszej drodze, żeby właśnie być najlepszym tatą dla swojego dziecka.
Ojcowski punkt spojrzenia na dziecko, rodzinę i nową rzeczywistość może bardzo wesprzeć mamę, której często właśnie to wsparcie na początku jest najbardziej potrzebne. Czasem przydaje się inna perspektywa, bo na początku naprawdę często bardziej chodzi o mamę, niż opiekę nad dzieckiem. Maluch teraz najbardziej potrzebuje jej, a ona? No właśnie. Początki nie zawsze są „jak z reklamy”.
Urodziłam dziecko, dlaczego jest mi tak smutno? baby blues czy depresja?
Być tatą komunikatywnym
Dzięki klarownej komunikacji da się uzmysłowić świeżo upieczonym rodzicom, mianowicie to, że są w zupełnie nowej roli. A nowego trzeba się po prostu nauczyć, może nawet oswoić w jakiś sposób i oczywiście przyzwyczaić.
Chcac być dobrym tatą, swórz własne rytuały. One są ważne dla dorosłego i dziecka. Oczywiście powinny dotyczyć potrzeb całej rodziny. Chodzi o schematy, których można się trzymać, rytm dnia. Ważne są też dla nich konkretne zadania o stałych porach. W nowej rzeczywistości i tak panuje chaos, a te stałe punkty pomagają utrzymać właściwy kierunek.
Być świadomym roli tatą
Komunikuj jasno, czego nie wiesz, co cię przerasta. Czasem też kobiety oczekują od tych świeżo upieczonych tatusiów cudów, a oni zupełnie nie wiedzą, jak ugryźć tę nową rzeczywistość. Lepiej wspólnie ustalić zadania i zaplanować, a potem próbować wcielić w życie. To ważne, by mieć plan na siebie i własną rodzinę, ale w tym przedziwnym „początkowym” czasie, plany to duże wyzwanie.
Najważniejsze, by chcieć pracować nad zrozumieniem nowej sytuacji. I śmiać się, kiedy nie ma już siły na nic więcej.
Być tatą, czy romantycznym partnerem?
Ktoś może się zastanawiać, czy to skupienie na zadaniach nie zabije romantyzmu w małżeństwie. Hmmm ten romantyzm bez dziecka chyba trzeba na jakiś czas odłożyć. Za to można szukać go w nowej odsłonie, takiej bardziej opiekuńczo-wzruszającej. Tylko ten rodzaj czułości potrzebuje nieco więcej dobrej woli i zaangażowania.
Cały kalejdoskop zdarzeń, wrażeń i emocji czeka na Ciebie, jeśli zdecydujesz, że chcesz być dobrym tatą. Co nie znaczy, że między sprawdzaniem koloru kupki, siedemnastą dzisiaj zmianą pieluchy i niewyspaniem się, trzeba tryskać zawsze humorem lub być oazą spokoju. Dobrze wiedzieć, że nie jest się jedynym człowiekiem na świecie, który od czasu do czasu, ma ochotę udusić swoją pociechę. Mamusie też tak miewają. Serio, serio.
Być tatą i zadbać o ego
O ile na samym początku mama jest od zaspokajania tych najbardziej oczywistych potrzeb, tak tata niby stoi z boku. Obserwując, ucząc się i próbując ogarnąć sytuację, przygotowuje się do startu i długiego maratonu.
Niektórym nawet zdarza się stać „za bardzo” z boku, co wyraźnie widać w badaniach, które opisałam w tym artykule pt. Jak brak snu wpływa na nasze życie?
To jak z tym ego i dobrym tatą? Ojcowska miłość często ukierunkowana jest na męskie ego jak wiele innych sfer życia mężczyzn. I trzeba to po prostu zaakceptować. Fajny tata chce mieć fajne dziecko. Nie używam słowa idealne, choć niektórzy właśnie to mają gdzieś w tyle głowy.
Kiedy dziecko „nie spełnia oczekiwań” to zaczyna się problem. Może zatem, zanim jeszcze się urodzi, warto się zastanowić nad tymi oczekiwaniami i co nieco przewartościować? Czy od siebie wymagamy bycia idealnymi? Rzadko, bo wiadomo, że idealny rodzic i podobne dziecko nie istnieją.
Idealny rodzic i niegrzeczne dziecko. Co poszło nie tak?
Być dobrym tatą, czyli świadomym
Sporo tatusiów nie zdaje sobie z tego sprawy, ale ich miłość bardzo różni się od matczynej. Mama kocha od początku, bezwarunkowo i bardzo, bardzo emocjonalnie. Tata (najczęściej, bo są wyjątki) zakochuje się w dziecku stopniowo. Ważne, żeby być tatą przygotowanym na wielką zmianę i uczyć się tej miłości, która zasadniczo różni się od wszystkiego, co znane do tej pory, czyli miłości do kobiety, mamy, siostry itd.
Tatusiowie często powielają schematy wdrażane przez ich ojców, nie zawsze zastanawiając się, czy to jest dobre dla ich dziecka: „Skoro jakoś wyszedłem na ludzi to i dziecko da radę”. A nie zawsze tak jest.
Bardzo wiele w tej kwestii ma związek z innym sposobem wychowania kiedyś i dziś. Dlatego zebrałam książki na temat współczesnych metod wychowawczych i o rozwoju dziecka. Jak już budować świadomość, to także zdobywać wiedzę.
Być tatą dojrzałym
Im lepszy i częstszy kontakt z dzieckiem, tym łatwiej ojcu je pokochać. Około trzeciego roku życia, dzieci bardzo ułatwiają sprawę, bo podziwiają swoich tatusiów, okazując ten podziw niemal na każdym kroku. Męskie ego jest dopieszczone, a tata jest superbohaterem. Ale nie warto czekać do trzeciego roku życia dziecka. Warto natomiast pracować nad budowaniem więzi już od samego początku. Im więcej czasu tata spędza z pociechą, tym łatwiej mu je pokochać, rozumieć i nauczyć współpracować.
Chcesz banana? Tak, nie, nie wiem. Jak się dogadać z półtoraroczniakiem i dwulatkiem?
Bo w dużej mierze to zakochiwanie się w dziecku polega na owocnej współpracy. Tata, wychodząc z dzieckiem na spacer, czy ogólnie spędzając czas, chce go czegoś nauczyć. Bo facet to najczęściej istota zadaniowa. I dobrze.
Trzeba jednak wykrzesać z siebie pokłady energii, dzięki którym, ten wspólny czas będzie po prostu ciekawy dla dziecka. Jasne, można pchać wózek ze słuchawkami na uszach, ale nie można tego nazywać budowaniem więzi. Tak, jesteście w jednym czasie i miejscu, ale wspólnoty w tym nie ma. I nie oczekuj współpracy, kiedy – od czasu do czasu – rzucisz jakieś polecenie w stronę potomka.
To zresztą chyba jedna z najtrudniejszych do zaakceptowania rzeczy. Tatusiowie ukierunkowani głównie na pracę zawodową, mają wielki problem z wciągnięciem się w świat dziecka. Obsługa niemowlaka to jedna sprawa, a wspólne budowanie relacji, to już zupełnie co innego.
Co z tego, że dziecko nie płakało na spacerze, że spędziło dwie godziny na dworze, nie jest głodne, pielucha sucha, skoro tak naprawdę nie wiesz co mówiło, widziało, czego chciało i czego się dowiedziało o świecie w ciągu tych dwóch godzin?
Jak uniknąć niedostępności emocjonalnej w relacji z dzieckiem?
Między tatą i mamą
Nie można zapomnieć w tym całym budowaniu więzi z dzieckiem o mamie. Dla mamy to też nowa rola, od początku trudna, dla każdego nieco inna.
Jakoś tak jest w naszym społeczeństwie, że niewyspana, zmęczona, wkurzona mama uważana jest za zaniedbaną kobietę. A tata, który od czasu do czasu, zajmie się dzieckiem, jest bohaterem. Tak, powoli się to zmienia, ale powoli.
Dlatego w moich oczach ten tata, który trochę od nowa uczy się zrozumieć kobietę-mamę (bo zakładam, że partnerkę/żonę zna), jest dobrym tatą. Nie wspominając, o wspaniałym przykładzie dla córki i syna.
Książki dla dzieci
Sposobem na mądre spędzanie czasu i budowanie więzi jest między innymi wspólne czytanie. To też mój świat, w którym opowiadam o tym, co wartościowe. Sprawdź, czy znajdziesz coś dla Waszej rodziny.
Synek ma 2latka 3m od jakichs paru miesiecy zaczal trzymac sztame z tatusiem;)nie wiem skad to sie wzielo ale to tatus stal sie autorytetem;)A mianowicie gdy spia razem synus sie wogole nie budzi,chodzi za mezem krok w krok,gdy raz,em buduja z klockow czy sie bawia czy cokolwiek.innego widac to.zapatrzenie w tate;).Byl ewidentnie synusiem mamusi tylko mama i mama,chyba dorasta…
Jeszcze wróci do mamunej spódnicy, zobaczysz 🙂
Witam, u mnie to samo, była mama mama, a teraz tata. Kiedy wrócą do mamusi?????
Na pewno ok. 5-6 latki lubią się poczuć „mamusiowe” znowu 🙂
Nie moglam przekonac synkado.mycia zebow.W sobote zamkneli sie w lazience i po jakims czasie tatus zawolal mnie a tu synek szoruje pieknie zabki.i.pokazuje zabki;)
Tata uczył 3. miesięczną córkę anatomii: Zobacz to jest piesek, piesek ma buźkę i je tą buźką, tak jak my. Ma też dupkę żeby robić kupki. Ta dupka wygląda trochę inaczej niż nasza, ale działa tak samo.
Nic dodać, nic ująć 😉
Mój synek gdy zaczął mówić mama to jego tato siedział przy nim i ciągle powtarzał: Błażejku powiedz tata na co syn odpowiadał mama.
-powiedz tata
-mama
-tatatatatata
-mama
Po kilku dniach synek zaczął mówić tata i partner był zachwycony lecz ja nie bardzo. Gdy synek mówił tata to zapomniał mówić mama i mówił do mnie tata
Dziękujemy bardzo.
Moja córka ma to szczęście, że ma fajnego, mądrego tatę. Niestety nie zawsze udaje mi się ich podsłuchać, bo zapewne byłoby o czym pisać.