Karolina nie znosi szlaczków. Pamiętam jak w pierwszej klasie (czyli byłam rok starsza niż ona) z namaszczeniem wręcz rysowałam w zeszytach szlaczki z zadziwiającą ilością szczegółów. Dzisiaj jednak sama za szlaczkami nie przepadam. (więcej…)
Wciąż słyszę, że dziecko musi się nauczyć przegrywać. Najchętniej zrezygnowałabym z tej konieczności i nauczyła je tylko wygrywać. Jednak nie zrobię tego. Pomimo różowych okularów, które najczęściej nosi moja córka, musi umieć radzić sobie także z porażkami. (więcej…)
„Mamo, a co jest we mnie najbardziej wyjątkowe?” – coraz częściej pyta moje dziecko. Nie lubię tych pytań, bo najchętniej odpowiedziałabym, że wszystko. A to najgorsza z możliwych odpowiedzi. Wszystko czyli nic. Zbyt ogólnie, zwłaszcza dla kilkulatka. (więcej…)
Tatusiowie zasługują na to co najlepsze. Oczywiście jeśli sprawdzają się w roli taty. Ich miłość do dziecka różni się od miłości maminej. Mama kocha bezwarunkowo. Tata najczęściej „za coś”, bo tak jest skonstuowana jego psychika. (więcej…)
Dzieci uwielbiają bajki. Te do czytania, te do oglądania i słuchania. Bez znaczenia. Bajka jest dla dziecka światem potrzebnym do zrozumienia pewnych norm, wyobrażenia sobie działania reguł oraz uzmysłowienia, czym są dobro i zło. Brzmi bardzo poważnie, bo i takie jest. Jednak można o tym wszystkim opowiadać w bardzo przystępny sposób. (więcej…)
Jak świat światem, a szkoła szkołą, temat prezentów dla nauczycieli jest zawsze dyskusyjny. Wygląda na to, że krępuje jedną i drugą stronę. Tym razem pomysły na prezenty zaczerpnęłam od samych zainteresowanych. Od siebie dorzucam coś, co tak naprawdę posłuży wszystkim, dzieciom w klasie też, czyli pomysły do szkolnej i przedszkolnej biblioteczki. (więcej…)
Seria „Malutkie myśli o…” to uroczo ilustrowane książeczki dla najmłodszych, przybliżające rozumienie niektórych trudnych pojęć. Wydaje mi się, że najlepsze dla wieku 3-4 lata. Kiedy dziecko już mówi i rozumie, a także zadaje pytania, kojarzy czynności, fakty i nieco bardziej abstrakcyjne pojęcia. (więcej…)