Bardzo lubię czytać obyczajowe książki, bo po prostu ciekawią mnie ludzkie losy. Magdalena Wala jest cenioną autorką i właśnie od jej propozycji zaczynam kącik poleceń książek Nie tylko dla mam.

„Splątane losy” to kolejne części opowieści o mieszkańcach Zaborza i okolic. W tych książkach są dwa światy – tu i teraz, ale też dawne czasy. Głównymi bohaterkami są współczesne kobiety ze swoimi problemami i wyzwaniami. My spotykamy je w Zaborzu.  Każda ma własną historię do opowiedzenia.

  • Zanim wybaczę – tom I. Karolina mieszkająca z zaborczą babcią, odnajduje w starym pamiętniku historię Ludmiły. Polki żyjącej w czasie II wolny światowej, zmuszonej do służby u esesmana Ericha Henschela.
  • Zanim zrozumiem – tom II. Kinga przyjeżdża do Zaborza odetchnąć po trudnym małżeństwie zakończonym rozwodem. Spotyka na swojej drodze Niemca, który próbuje odkryć tajemnice z przeszłości rodziny. Druga wojna światowa tym razem pokazana jest z perspektywy niemieckiej familii.

Splątane losy. Zanim zapomnę. Tom III

Ta część opowiada o kolejnej młodej kobiecie i wciąż krążymy wokół Zaborza. Podoba mi się, że nie trzeba tych książek czytać w kolejności, choć w tej części też spotkamy Karolinę. W końcu to mała miejscowość. Każda opowieść to zamknięta historia.

Główną bohaterką jest tym razem Maja. Samotna nauczycielka mieszkająca w Zaborzu praktycznie od zawsze. W tej chwili ma o osobie ma niskie mniemanie oraz kiepskie doświadczenia z przeszłości. Wiecie, ten moment, gdy mówimy: Mam dość związków.

Być może Maja mówi też tak dlatego, że zna wszystkich mężczyzn mieszkających w Zaborzu praktycznie od pieluch. A oni ją. Wtedy perspektywa romantycznych uniesień jakoś tak nie wychodzi na pierwszy plan.

Tajemniczy dwór

Zastajemy Maję w momencie, gdy w zasadzie w jej życiu nie dzieje się nic ekscytującego. Ciekawi ją natomiast Piekielny Dwór znajdujący się w Zaborzu. Stary, wyniszczony. Jego właścicielem, zupełnie niespodziewanie zostaje Łukasz, dobry znajomy Mai, taki właśnie kolega od zawsze.

Kobieta jest zaintrygowana tym dworem jako budynkiem, ale przede wszystkim historią. Zwłaszcza od momentu, gdy przeczytała w pamiętniku prababci nieco więcej na temat tego miejsca i rodziny Walddorf, która tam kiedyś mieszkała.

Losy splątane historią

Piekielny Dwór to miejsce, którym straszono kiedyś dzieci i trochę do dzisiaj tak jest. Seniorzy zwykli mawiać, że to po prostu złe miejsce, co okazuje się prawdą, gdy podczas remontu starego dworzyszcza zostają odkryte zwłoki.

Jak się domyślacie, to nie jedyna historia w tej książce. Splątane losy tym razem też prowadzą do czasów II wojny światowej. Maja podczas wycieczki klasowej do olsztyńskiego archiwum, odkrywa listy pisane przez mieszkankę dworu należącego kiedyś rodziny Walddorf. I tu zaczyna się bardzo bolesna, prawdziwa opowieść z przeszłości.

Listy pisane są przez tajemniczą B., dla której dwór stał się… nawet nie więzieniem, choć wcześniej i tam przebywała. Przesłuchiwana, upokorzona, zmaltretowana, odarta z godności, jednak przetrwała. Dwór rodziny Waldorf stał się czymś gorszym. Piekłem ze smacznym jedzeniem i w miarę poprawnymi warunkami życia.

Prawda o tamtych czasach

W tajemniczych listach dziewczyna nie pozostawiała złudzeń: „Oficjalnie Waldorf jest majątkiem ziemskim jednego z bardziej znanych rodów szlacheckich Prus Wschodnich. Według mnie prywatnym burdelem jego właściciela i wysoko postawionych nazistów, który oni nazywają ośrodkiem badawczym prowadzącym studia nad poprawną płodnością rasy”.

Osobiście nie mogę uciec od skojarzenia tej części „Splątanych losów” z książkami i serialem „Opowieść Podręcznej”. Dwa światy odległe od siebie o całą galaktykę. Jednak w sprawie traktowania kobiet niewiele je różni. Wszystko poparte absurdalnymi teoriami, bo przecież dla dobra narodu, to ważne, wyższy cel.

Uprzedzam, że jeśli liczycie na delikatne opisy rodem z komedii romantycznych, w listach ich nie znajdziecie. Listy we wszystkich częściach są bardzo dosadne, prawdziwe, emocjonalne. Wrażenia potęguje świadomość, że to się działo naprawdę.

Takie historie mnie najbardziej wciągają, bo pokazują, że w życiu rzadko zdarzają się czarno-białe wybory, zwłaszcza w trudnych czasach. Dają też spojrzenie na to, co mamy i czego doświadczamy z nieco innej perspektywy. Pozwalają docenić dzisiaj.

Za to współczesne losy Mai usatysfakcjonują miłośniczki i miłośników lekkich romansów.

Splecione losy kobiet

Autorka oczywiście opowiada wymyśloną historię, ale nie da się nie zauważyć ogromnego zaplecza historycznego będącego tłem wydarzeń dzisiaj i kiedyś. Sami wiemy, że takie tematy nie są wyssane z palca, to działo się naprawdę podczas wojny.

Zestawienie tych dramatów z lekkim tak naprawdę życiem współczesnej Mai czy Karoliny, tylko wzmacnia efekt. Jednocześnie momentami wydaje się to wręcz za bardzo kontrastowe.

W ogólnym jednak rozrachunku polecam wszystkim lubiącym podążać za losami ludzi z przeszłości. Jest w tych książkach lekkość (ta współczesna), choć momentami dotykają dramatów.

Splątane losy. Zanim zapomnę

Autorka Magdalena Wala
Wydawnictwo Pascal

splatane losy zanim zapomne recenzja ksiazki splatane losy zanim zapomne recenzja ksiazki splatane losy zanim zapomne recenzja ksiazki splatane losy zanim zapomne recenzja ksiazki

splatane losy zanim zapomne recenzja ksiazki