Kraina elfów i wróżek
– Mamo, ale na pewno nie będziesz wyrywać w tym roku chwastów z naszego trawnika? (więcej…)
– Mamo, ale na pewno nie będziesz wyrywać w tym roku chwastów z naszego trawnika? (więcej…)
Blipek, Kropek, Ludek i jeszcze kilka innych imion ma w naszym domu ta śliczna, czerwona plamka, która bawi się z dzieckiem czytającym książkę. Bo to książka o Blipku lubiącym podskakiwać, wygłupiać się i przede wszystkim rozmawiać z małym czytelnikiem. (więcej…)
Położyć spać malucha, który całkiem niedawno odkrył czym jest samodzielne chodzenie, bieganie, fikanie i uciekanie rodzicom, to jest wyczyn. Ile matek (i ojców) tyle pewnie sposobów na ułożenie bomby energetycznej do spania. (więcej…)
Wiem, zdrowe dziecko oddycha bez żadnego wysiłku. Mały zdrowy człowiek jest nie do zdarcia. Kiedy ja wchodzę na szóste piętro po schodach, to sapię jak lokomotywa, a pociecha w podskokach pyta rozczarowana, dlaczego schody się już skończyły. Jestem przekonana, że te ćwiczenia oddechu pomagające najmłodszym w nauce wyraźnego mówienia, przydadzą się też rodzicom! (więcej…)
Czasem trzeba rzucić światu brzydkie słowo prosto w twarz. Bywają takie sytuacje, w których po prostu trzeba i już. Pewien króliczek również miał taką potrzebę. Tylko, że rzucał tym słowem (właściwie dwoma słowami) częściej, niż świat by sobie tego życzył. (więcej…)
Trzymam w dłoni książkę, która pomaga w nauce czytania. Stoi za nią historia pewnej mamy i pewnej Zosi, która chciała nauczyć się czytać. Zosia ucząc się czytać nie mogła znaleźć dla siebie odpowiedniej książki. A to literki za małe, a to obrazki nieciekawe, a to za dużo tekstu na stronie, a to za trudne, a to za proste. Kłopot… (więcej…)
Sowa, Krowa i z Wielorybem rozmowa to taka dość dziwna książka. W pozytywnym rozumieniu dziwna. Dlaczego tak uważam? Bo jest inna niż wszystkie. Na plus, wyróżnia się. Ale może zacznę od początku… (więcej…)
Dawno nie wpadła mi w ręce tak pozytywna książka. Naprawdę, ale od początku. (więcej…)