Kiedy dziecko wkracza do nowej grupy, oczywiście chcemy, żeby jak najlepiej się odnalazło. Dla dorosłego takie „odnalezienie się”, zazwyczaj oznacza rozmowę z innymi, nawiązywanie kontaktów, posiadanie najlepszego przyjaciela.

I jest w tym sporo racji, bo przecież w grupie są inne dzieci, z którymi warto się zaprzyjaźnić. Z tym że słowo „przyjaźń” to duże słowo. Sami raczej na palcach jednej dłoni potrafimy policzyć swoich najbliższych przyjaciół, jednak od dzieci wymagamy więcej.

Odbierając dziecko z przedszkola lub szkoły, wsłuchaj się w rozmowy rodziców z pociechami. 

Po pierwszym: Jak dzisiaj było? Najczęściej pada pytanie o to, czy poznało jakieś nowe koleżanki lub nowych kolegów.

To bardzo sensowne pytanie, jednak wrażliwe maluchy mogą poczuć, że jeśli nie bawiły się z innymi dziećmi, nie pamiętają imion czy nie zagadywały jako pierwsze, to jakoś kiepsko im idzie nawiązywanie relacji w grupie. Nie chodzi o to, żeby wcale nie pytać, ale żeby to pytanie nie padało codziennie i to z każdej strony.

Masz już przyjaciela?

Dziecko przecież słyszy je nie tylko do rodziców. Babcie, ciocie i sąsiedzi też chcą wiedzieć, jak sobie radzi w grupie. I zawsze, ale to zawsze pytają: Masz już najlepszą koleżankę albo kolegę?

Słysząc wciąż to pytanie, dziecko zaczyna myśleć, że już najwyższy czas. Że musi.

Jak byśmy się czuli, gdybyśmy codziennie, kilka razy dziennie musieli (zgodnie z prawdą) odpowiedzieć: Nie, nie poznałam. Nie mam jeszcze przyjaciela.

Jestem pewna, że z czasem takie przyjaźnie się nawiążą, ale niekoniecznie w pierwszych tygodniach, a nawet miesiącach. Codzienne pytanie o to, niczego nie przyspieszy. Może natomiast zawstydzić lub sprawić, że maluchowi zrobi się po prostu przykro.

A jeśli przyjaźń się nie zdarzy, to też w porządku. Nie każdy musi mieć najlepszego przyjaciela już w przedszkolu czy podstawówce. Nawet w dorosłym życiu.

Pokaż dziecku, jak zdobywać nowych kolegów

Nie trzeba mieć od razu gromady przyjaciół, ale warto mieć kolegów i otwierać się na relacje. Wszystkich tych umiejętności spłecznych warto uczyć przez zabawę, dlatego dla dzieci, które wybierają się niedługo do placówek, stworzyłam pakiet: PRZYGOTOWANIE DZIECKA I RODZICA DO ŻŁOBKA I PRZEDSZKOLA: e-book z zabawami + webinar

Jest też książka pt. NOWI KOLEDZY. O początkach, próbach i przyjaźni

To przygody Kasi i Tomka dla wieku 4-7 lat.

nowi-koledzy-o-poczatkach-probach-i-przyjazni-recenzja-ksiazki-dla-dzieci-aktywne-czytanie91-819x1024