Większość książek o świętach opisuje radosne przygotowania i rodzinną atmosferę. Czasem jednak przecież zdarzają się rodziny, w których nie ma taty. I nigdy nie było. Wydaje mi się, że w książce Prezent dla Cebulki, święta są tylko pretekstem do poruszenia bardzo ważnego tematu. (więcej…)
Bombka z gwiazdką to jedna z moich ulubionych książek dla dzieci. Kiedy tylko zobaczyłam tę bombkę – taką połyskująca i mieniącą się w świetle, poczułam, że ta okładka mi się podoba. Ale przecież nie można oceniać książki po okładce, prawda?
Pies, wilk i owce to książka nie dla najmłodszych i nie dla przewrażliwionych na punkcie grzeczności. I nawet nie zaglądaj, jeśli cię oburza wilk przebrany za proboszcza. (więcej…)
Obrazkowe książki dla dzieci to inaczej picture booki lub wyszukiwanki. Zamiast wielu słów, znajdują się same obrazki. To po prostu książki obrazkowe (choć nazewnictwo w języku polskim bywa różne i często mylące).
Kiedyś było ich jak na lekarstwo. Z każdym rokiem przybywa wspaniałych pomysłów na takie opowieści dla najmłodszych. (więcej…)
ZGUBIONE ZNALEZIONE „Zguba”, „Czerwone drzewo”, „Króliki”. Shaun Tan opowiedział trzy historie z wielkim przesłaniem.
Rzadko mi się zdarza zaniemówić, kiedy trzymam w rękach nową książkę. Tym razem właśnie tak się zdarzyło. Pewnie dlatego, że ZGUBIONE ZNALEZIONE opowiada obrazami.
Słowami trudno opisać, co się w niej dzieje. Zgubione i znalezione mogą być emocje, myśli, ale też słowa. W moim przypadku właśnie tak się stało.
To jest twórczość zdecydowanie dla wrażliwych i myślących. Zresztą, nie tylko dzieci. To książka dla ludzi i o ludziach, zatem dla dorosłych też.
Nie zostawiaj dziecka samego z tymi obrazami, a przynajmniej nie na zawsze. Pogadajcie. Są naprawdę bardzo emocjonalne. Dają do myślenia i pobudzają do refleksji bardziej niż niejedna rodzicielska rozmowa o tym, co w życiu jest ważne.
Tylko, co jest ważne?
Czasem dorosłym wydaje się, że ważne są oceny, zjedzenie wszystkiego z talerza, równe ułożenie butów. To jest ważne, ale tak naprawdę, to są drobiazgi. Skupiamy się na nich często. Za często. Nie dostrzegając rzeczy większych i ważniejszych.
Być może nie widzimy ich, bo się zgubiły.
„Czerwone drzewo”
Jedną z takich ważniejszych rzeczy może okazać się czerwone drzewo. Zastanawiasz się pewnie, jak można nie zauważyć wielkiego, czerwonego, liściastego drzewa?
Założę się jednak, że nie raz takie drzewo przeoczyłaś. Ja też przeoczyłam, dlatego mam mocne postanowienie, nie robić tego w przyszłości.
Czerwone drzewo to opowiedziana prostymi słowami i mniej prostymi obrazami, historia zasmuconej dziewczynki, szukającej czegoś ważnego.
Obudziła się pewnego dnia i wiedziała, że akurat ten dzień, nie zapowiada niczego dobrego. Postanowiła jednak czegoś dobrego poszukać. Postanowiła na to coś poczekać. I przez cały czas czuła, że świat jej nie rozumie…
Kilkulatki zamieniające się w przyszłe nastolatki, bardzo często miewają tego rodzaju rozterki. Czują, że świat jest inny, obcy, że czegoś nie rozumieją, że nie są rozumiane, kochane, szanowane. Wiem, że wcale tak nie jest i że pewnie robisz wszystko, żeby twoje dziecko było szczęśliwe. Jednak prawda jest taka, że ono w pewnym momencie i tak przestanie być szczęśliwe.
Ma prawo do tych poszukiwań i melancholii, nawet czasem połączonej z dramatyzowaniem. A wiesz, co jest w tej historii najpiękniejsze? Właśnie to, że dziewczynka odnajduje czerwone drzewo. Wraca do domu, a ono tam sobie kiełkuje. Kto wie, może to właśnie Ty będziesz czerwonym drzewem dla swojego dziecka?
„Zguba”
To opowieść o chłopcu, który coś znalazł. Właściwie nie do końca wiedział, co to jest i do czego służy. Nie bardzo zresztą był tym zainteresowany. Wiedział tylko, że zguba się zgubiła i próbował jej pomóc.
Tylko jak pomóc zgubie, która nie potrafi powiedzieć skąd pochodzi? Postanowił jednak znaleźć dla niej dom. Niestety, nie pasowała do jego domu, ani do miejsca, w którym pewnie by ją przyjęli, gdyby zdecydował się ją tam zostawić. Ale się nie zdecydował, bo trudno zostawić zgubę w miejscu, do którego raczej nie pasuje.
Czy ta historia brzmi zawile? Nie. Banalnie? Może odrobinę, ale tylko dlatego, że ja opowiadam ją słowami, a powinna zostać opowiedziana obrazami. Dokładnie tymi, które dla niej stworzono. Pasują do niej. Zguba ma coś, co do niej pasuje. Ma te obrazy.
Zgubione miejsce
W końcu wylądowała w miejscu, do którego nie bardzo pasowała, ale zdecydowała, że tam zostanie. Bo do tego miejsca nic nie pasowało. Skoro nic nie pasuje, można się wtopić w cały tłum niepasujących-do-miejscainnych zgub.
Jak się nad tym zastanawiam, zaczynam rozumieć, że ludzie (dzieci) często próbują się dopasować do miejsc, wymagań, towarzystwa, okoliczności. Trudno wszystkich zadowolić. Trudno czuć się dobrze w każdym z tych miejsc i w każdej z tych ról.
Czasem trzeba się dopasować, rozumiem to. Jednak będę zachęcać moje dziecko do tego, żeby raczej wciąż poszukiwało, niż na siłę zostawało w miejscach, które inni (nie ono samo) uważają za odpowiednie dla niego.
„Króliki”
Cała masa królików przewija się w trzeciej opowieści. Jej przesłanie jest właściwie bardzo proste. Chyba najłatwiejsze do zrozumienia i najbardziej bolesne. O ile dwie pierwsze historie dotyczyły jednego człowieka, jego poszukiwań i emocji, tak króliki zadają cierpienie wielu osobom.
Przybywają na nieznany ląd, w czasach, których nie pamiętają nawet najstarsi. I zabierają go innym – kawałek po kawałku. Nie wiem, dlaczego uważają, że im się wszystko należy? Ale wiem, że historia o królikach powtórzyła się na przestrzeni dziejów świata, przynajmniej kilka razy.
I ciągle się powtarza. Jest naprawdę smutna, niestety bez happy endu.
Mam jednak nadzieję, że właśnie dzięki ważnym rozmowom, obrazom i książkom, nasze dzieci będą tymi, które znajdują czerwone drzewo, dom dla zguby i ocalą świat przed królikami.
ZGUBIONE ZNALEZIONE
Autor Shaun Tan Wydawnictwo Kultura Gniewu
Tej książki nie ma już w księgarniach. Jest za to dostępna jedna z tych trzech historii. Poniżej zostawiam miejsca, w których można kupić „Zgubę”.
Jak ja lubię kreatywne zabawki. Oparte na prostej zasadzie, dające mnóstwo możliwości do najróżniejszych aktywności. Tym razem to Poznaj cyfry z serii Fun for Everyone, którą Trefl zaprojektował pod hasłem s e n s o r y c z n a. (więcej…)
Dużo piszę o książkach dla dzieci, w których pokazana jest inność. Zależy mi na tym, żeby dzieci ją rozumiały. Na świecie są naprawdę różni ludzie. Inny nie znaczy gorszy. Inny znaczy po prostu inny. Nie taki sam jak ty. Choć zapewne z podobnymi emocjami i potrzebami. Taki inny może któregoś dnia powiedzieć: Przytul mnie. I co wtedy zrobisz? (więcej…)
Puzzle wydają się być dobrze znaną zabawką. Mają swoje ogromne zalety, które każdy na pewno docenia. Do tej pory było tak, że mogły się nimi bawić dzieci, które po prostu dobrze widzą. Przecież zabawa polega na odszukiwaniu i dopasowywaniu kawałków. Do tej pory to nie była zabawa dla wszystkich. Teraz jest. Po prostu Fun for everyone. Dosłownie. Przez wszystkie Cztery pory roku. (więcej…)